Pisarz science fiction František Kotleta pisze do Siergieja Łukjanenko: „Drogi Siergieju, jesteś tutaj”.

Siergiej, przepraszam, nigdy nie czytałem twoich książek. Na pewno nie moja, więc widzisz, jak wiele nas łączy. To znaczy, wliczając w to fakt, że oboje piszemy science fiction, fantasy i, co ważniejsze, trochę tego wampirzego gówna. Oboje wyglądamy jak kluby nocne z nocnego klubu i lubimy nosić granatowe koszulki, więc dzięki naszemu kontaktowi chciałbym powiedzieć kilka ciepłych ludzkich słów.

Po pierwsze, nie zgadzam się z tym, że Argo wycofał twoją książkę ze sprzedaży. Zawsze uważałam, że sztuka powinna wyróżniać się od autora. Po prostu dlatego, że większość pisarzy jest trochę głupia. Holt, nie wszyscy wielcy ludzie dowcipu i moralności są jak Karel Čapek, a człowiek jest w istocie złym, głupim, bezmyślnym stworzeniem i nie ma powodu, dla którego autorzy książek mieliby być wyjątkiem. Tylko głupiec by się tego od nich spodziewał, a ja nigdy nie lubiłem doprowadzać ludzi do szaleństwa. Co więcej, wydaje mi się, że to nagłe przebudzenie w czasie, gdy twoje poglądy polityczne były niejasne, ale wypowiedziałeś słowo Putina na długo przed tym, zanim zdecydował się zająć sąsiedni kraj i nazwał zabijanie dzieci operacją specjalną. Siedem lat temu zabroniłeś wydawania swoich książek w języku ukraińskim, co było wyraźnym gestem pogardy dla narodu, który zresztą wygrywa w wojnie i ma wyraźnie więcej ducha wolności niż szpic moskiewski.

Ale biznes to biznes i rozumiem, że Argo podjął tę decyzję, aby ludzie ją zbojkotowali. Nie smuć się, może znajdzie się ktoś, kto wręcz przeciwnie, chętnie opublikuje Cię również w naszym kraju. Tak oceniam wydawnictwo Naše vojsko, które może postawić Cię na kubku z Putinem. Wiem, że ci się to spodoba.

Ale właśnie dlatego do ciebie nie piszę. Bardziej interesowało mnie twoje stwierdzenie, że przejawy nazizmu w Czechach zakorzeniły się i nadal kwitną, a także, że Czesi byli zadowoleni z okupacji hitlerowskiej i dlatego nie czują się wdzięczni armii sowieckiej, która nas uwolniła.

Słuchaj, wiem, że to gówno to nie twój pomysł. Czytałem je kilka razy kilka tygodni wcześniej na różnych rosyjskich stronach. Ostatni na RIA.ru. To było coś, co Europa musiała zdenazować, ponieważ tak naprawdę witała i kochała nazizm, a zatem nie szanowała wyzwolenia przez słynną Armię Czerwoną i nie jest tak wdzięczna Rosji, co jest wyraźnym sygnałem nazizmu w głębokiej Europie. Rozumiem, być może możliwą wymówkę, żeby wysłać tu czołgi, żeby nas zdenazować, tak jak wy odnazizujecie dziś szkoły, teatry, szpitale i cywilów na Ukrainie. Zapomnijmy o tym, że rosyjska armia to banda skorumpowanych i niekompetentnych bandytów, którym zabrakło gazu i żywności, a mokre marzenia o okupacji Pragi czy Warszawy to bardziej science fiction, niż moglibyśmy pisać w życiu. Fascynowała mnie teza o nazizmie i kto się nim bawił, a kto nie.

Ponieważ oczywiście wiesz o historii tyle samo, co ja o tworzeniu potrójnej osi, przypomnę kilka szczegółów.

Jednym z nich jest to, że Czechosłowacja jako pierwsza zmierzyła się z nazistami zupełnie sama i bez pomocy i nie miała zamiaru odwracać się od nazistów, podczas gdy rząd ZSRR zawarł pakt z Hitlerem i podzielił jego strefy wpływów, co doprowadziło do kraj najeżdżający Polskę walczący z nazistami od tyłu. Czechosłowacja była wówczas najbardziej wolnym krajem na świecie, więc była cierniem w boku nazistów. Nic się nie zmieniło nawet podczas okupacji. Nasz kraj zapłacił za swoich obywateli około 350 000 istnień ludzkich. A wiesz co jeszcze, Siergiej? Czesi nigdy nie walczyli za nazistów w żadnej jednostce, którą mogli wystawić, aby ich wesprzeć. Nawet kompania czeskich bojowników nazistowskich. Nawet pieprzony pluton. Kiedy było milion byłych żołnierzy Armii Czerwonej, naziści dołączyli. Milion, Siergiej. Według trzeźwych szacunków około połowa z nich to etniczni Rosjanie. To dokładnie pół miliona więcej niż Czesi, jeśli nadal nie rozumiesz. To nie tylko Vlasovka, ale np. 1. dywizja kozacka Wehrmachtu Nikitič Kononov czy oddział Hilfswilligera. W samych jednostkach SS służyło co najmniej 100 tys. mieszkańców ZSRR. Taki porucznik Bronisław Romanowicz Antilewski, posiadacz tytułu Bohatera ZSRR i członek jednostki lotniczej Ostfliegerstaffel, jednostki lotniczej walczącej o hitlerowskie Niemcy, nie był Ukraińcem. Kolega kapitan Siemion Trofimowicz Byczkow urodził się w Pietrówce, około 1500 kilometrów na wschód od Kijowa. Tak, jest Rosja.

Czy wiesz, ilu Czechów wstąpiło w czasie wojny do SS lub Wehrmachtu? Około piątej, Siergiej. Nawet jeśli przeliczyć to na populację, Rosjanie nadal są nazistowską potęgą przeciwko Czechom.

Ale wiesz co? To naprawdę głupie. Historyczne paralele, których użycie, wypaczenie i nadużycie są równie dobre dla propagandy Kremla. Liczą się nie symbole, odniesienia historyczne czy to, kto się do czego odnosi, ale istota. Istota tego, co ktoś robi, w co wierzy i dlaczego to robi. Ewangelia św. Mateusza mówi: „Po owocach ich poznacie. Czy zbieramy winogrona z cierni i figi z ostu? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Dobre drzewo nie może rodzić złych owoców, tak jak złe drzewo nie może rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia. I tak poznacie ich po owocach.”

Nazista to nie ten, który miał dziadka nazistowskiego, tak jak wolny człowiek nie to ten, który miał dziadka bohatera Stalingradu. Nazista to ten, który zachowuje się jak nazista. Czyje akty są nazistami. A ty, drogi Siergieju, jesteś, w przeciwieństwie do ogromnej większości mojego ludu, nazistą. Wiesz dlaczego? Ponieważ naziści patrzą z góry na inne narody i uważają je za gorsze. Tak jak ty gardzisz Ukraińcami, bo ich język nie jest wystarczająco dobry dla twoich książek. Naziści wierzy w kult władzy, okupację obcych terytoriów i wojnę jako usprawiedliwiony proces. Hitler wierzył, że jego naród został wybrany do panowania nad gorszymi. Putin mówi to samo. I podążasz za nim na ślepo. Jesteś tylko nadętą nazistowską owcą, kolejnym władcą, który zrujnuje twój naród, wierząc w twój wybór i że zabijanie obcych jest słuszne. Oczywiście istnieją różnice między Hitlerem a Putinem. Hitler miał tylko jedno jądro, Putin najwyraźniej nie ma żadnego, a potem kilka dodatkowych szczegółów, ale podobnie jak św. Mateusz, interesują mnie owoce drzewa, które podlewasz przy twoim wsparciu. A we wspomnianych dwóch panach nie widzę nic znaczącego.

Wiem, że nigdy tego nie zrozumiesz, ale korzenie nazizmu tkwią w tobie, a nie w narodzie czeskim.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.