FIFA zabroniła węgierskim kibicom wyjazdu do Warszawy z powodu zamieszek na Wembley

Węgierscy piłkarze będą musieli obejść się bez wsparcia swoich kibiców w finałowym meczu eliminacji mistrzostw świata z Polską w Warszawie. Międzynarodowa federacja FIFA zakazała im wstępu do gry z powodu zamieszek podczas październikowego pojedynku z Anglią w Londynie. Ponadto nakazał federacji węgierskiej zapłacić grzywnę w wysokości 75 000 franków szwajcarskich (1,8 mln koron).

Węgierscy kibice na Wembley strzelali z pirotechniki i walczyli z policją. Do aktów przemocy doszło niedługo po rozpoczęciu meczu po tym, jak policja przyjechała aresztować jednego z przyjezdnych kibiców pod zarzutem obrażania organizatorów.

Dla Węgier, które zremisowały 1:1 z Anglią, jest to kolejna sankcja dyscyplinarna dla kibiców w krótkim czasie. Drużyna musiała rozegrać październikowy mecz z Albanią bez widzów za rasistowskie zachowanie kibiców podczas wrześniowego meczu u siebie z Anglią. Węgrzy wystartują w Warszawie 15 listopada, zanim zagrają u siebie z Andorą.

FIFA ukarała także Polskę i Albanię po meczach w październiku. Jego kibice rzucili plastikową butelką w polskich piłkarzy w Tiranie i mecz został przerwany na 20 minut. Albańczycy zostali ukarani grzywną w wysokości 150 000 franków szwajcarskich i wejdą na pokład Andory 15 listopada bez wsparcia swoich fanów.

Trzy dni wcześniej polscy fani nie mogli przebrać się w Andorze z powodu wcześniejszych zamieszek. Ponadto polski związek zapłaci 50 tys. franków szwajcarskich.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.