Polski prezydent nie podpisałby ustawy, gdyby została uchwalona.
Jak podaje AFP, w piątek 12 lipca polski parlament odrzucił ustawę dekryminalizującą aborcję wspomaganą. Przeciwko propozycji podniosło rękę 218 parlamentarzystów, o trzech więcej niż głosujących za jej przyjęciem.
Prezydent Andrzej Duda powiedział już, że nawet jeśli ustawa przejdzie, nie podpisze jej.
Przeciw ustawie głosował niemal cały Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości, z wyjątkiem jednego posła. Inne głosy przeciwko ustawie o pomocy w aborcji oddano ze strony skrajnie prawicowej Konfederacji i ruchu antysystemowego Kukiz’15. Za przyjęciem opowiedzieli się natomiast posłowie proeuropejskich klubów Občianska kolícia i centrowej partii Polska 2050.
„Parlament odrzucił ustawę o dekryminalizacji aborcji wspomaganej. Posłowie, którzy głosowali przeciwko niej, powinni się wstydzić. Nie zgodziliśmy się w tej kwestii z Polakami. W następnych wyborach pamiętajmy – my, jak niektórzy głosowali dzisiaj”, – napisała na portalu społecznościowym X Malgorzata Traczová, posłanka Zielonych.
„Nasz naród wciąż ma duszę. Zawsze będziemy po stronie dobra. Aborcje są i były złem” – skomentował wynik głosowania poseł PiS Rafał Bochenek.
Jak podaje serwer Wiadomości, wyniki głosowania kluby PiS i Konfederacji przyjęły owacją na stojąco.
Kontrowersyjne prawo
W 2020 roku konserwatywny rząd PiS w Polsce wzmocnił i tak już rygorystyczną politykę antyaborcyjną, wprowadzając zakaz aborcji nawet w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Polki mogą teraz legalnie dokonać aborcji tylko wtedy, gdy zaszły w ciążę w wyniku przestępstwa lub gdy ciąża zagraża ich zdrowiu lub życiu.
Obecny proeuropejski rząd obiecał złagodzenie przepisów dotyczących aborcji przed ubiegłorocznymi wyborami. Postęp w tej kwestii jest jednak powolny ze względu na nieporozumienia w koalicji, która skupia zarówno konserwatywnych populistów, jak i lewicę, tradycyjnie liberalną w sprawie aborcji.
Jednak niedawno weszło w życie np. rozporządzenie, na mocy którego szpitale finansowane przez państwo mają obowiązek przeprowadzania aborcji. W zeszłym miesiącu pierwszy szpital został ukarany grzywną w wysokości 550 000 zł (130 000 euro) za odmowę wykonania zabiegu.
„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.