Polski dziennikarz Andrzej Poczobut przebywający w areszcie na Białorusi został osadzony w izolatce i rzekomo odmówili mu podania niezbędnych leków na czynność serca – podaje agencja AP, co nawiązuje do ogłoszenia organizacji Związku Polaków na Białorusi. Kontynuuj czytanie
W lutym były reporter „Gazety Wyborczej” został skazany na osiem lat więzienia za krytykę białoruskiego reżimu. Członek związku Marek Zaniewski powiedział, że był przetrzymywany w izolatce, bez dostępu do prawnika i opieki zdrowotnej.
Białoruska grupa Wiasna poinformowała na swojej stronie internetowej, że Poczobut został przeniesiony do pojedynczej celi w więzieniu w Nowopołacku na północy Białorusi.
Proces za zamkniętymi drzwiami przeciwko niemu w Grodnie jest postrzegany jako część represji Mińska wobec przedstawicieli opozycji i społeczeństwa obywatelskiego. W maju białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację Poczobuta.
Zaniewski nazwał sytuację dziennikarza bardzo trudną, a warunki przetrzymywania pogarszają się.
„Andrzej przebywa w całkowitej izolacji, ale dowiedzieliśmy się, że nie otrzymuje leków na serce, które musi codziennie przyjmować. To nas bardzo niepokoi” – powiedział Zaniewski.
Żona dziennikarza powiedziała we wtorek AP, że warunki przetrzymywania przypominają tortury. Według niej został umieszczony w izolatce, ponieważ odmówił udziału w pracy więziennej. Wspomniała także, że jej mąż cierpiał na zaburzenia rytmu serca i wysokie ciśnienie krwi.
Poczobut relacjonował protesty, które wybuchły na Białorusi po wyborach w sierpniu 2020 r. Wygrał je wieloletni prezydent Aleksander Łukaszenka. Opozycja i Zachód nie uznały jednak wyników wyborów, nazywając je manipulacją. Dziennikarz zdecydował się pozostać na Białorusi pomimo ostrego stłumienia protestów w Mińsku.
Polskie władze wielokrotnie wzywały Mińsk do uwolnienia Poczobuta, a liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanowska nazwała wydany na nim wyrok osobistą zemstą na Łukaszence. (TASR)

„Zagorzały miłośnik zombie. Praktyk mediów społecznościowych. Niezależny przedsiębiorca. Subtelnie czarujący organizator”.
