Obywatele europejscy żądają nadzwyczajnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego.
Europejska Partia Ludowa chce w pierwszej kolejności omówić w Parlamencie Europejskim rosyjskie próby wpływania na politykę europejską. Informacje o działaniach Moskwy opublikowała Czeska Służba Informacyjna Bezpieczeństwa. Sprawę rosyjskiej siatki propagandowej badają także polskie, holenderskie i belgijskie służby specjalne.
Czeskie służby wywiadowcze od miesięcy pracowały nad zdemaskowaniem siatki finansowanej przez Rosję. Zebranych danych i informacji jest 300 stron. „Za sugestią Ministerstwa Spraw Zagranicznych rząd podjął decyzję o wpisaniu na listę sankcyjną trzech podmiotów. Są to dwie osoby fizyczne i jedna osoba prawna” – oznajmił szef czeskiej dyplomacji Jan Lipavský.
„Za pomocą tego środka postanowiliśmy zaatakować prorosyjską siatkę, która próbowała rozwinąć operację wpływową na naszym terytorium, która miałaby poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa Republiki Czeskiej i Unii Europejskiej” – oznajmił czeski premier Piotr Fiała. .
W programie jest sprawa rosyjskiej sieci propagandowej Obecnie: 24 Michał Cimerman, oddany redaktor naczelny RTVS:
Na liście znaleźli się polityk, biznesmen i sojusznik prezydenta Rosji Wiktora Medwedczuka, producent medialny i propagandysta Artem Marčevský oraz firma Voice of Europe, prowadząca prorosyjski portal internetowy. Portal, rzekomo finansowany z rosyjskich pieniędzy, pisze m.in. o wojnie na Ukrainie czy sankcjach. W filmach pojawiają się także krytyczne uwagi pod adresem czeskiego rządu.
„Wywarło to wpływ na opinię publiczną. Krążyła głównie rosyjska narracja, że Ukraina przestanie się bronić, a w Europie był duży opór wobec pomysłu wysłania większej ilości amunicji. Mogło to mieć istotny wpływ na wybory europejskie” – dodał. Jaroslav Bžoch, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych czeskiego parlamentu, powiedział ČT24.
Pieniądze na szerzenie propagandy
Zdaniem władz czeskich politycy z wielu innych krajów europejskich powinni byli otrzymać rosyjskie pieniądze na prowadzenie propagandy. Jednym z nich miał być poseł Petr Bystroň ze skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec. Odrzuca oskarżenia i twierdzi, że jest to zemsta rządu za wypowiedzi złożone podczas demonstracji. Zapowiedział także wszczęcie postępowania sądowego.
Kilku proeuropejskich polityków określiło wyniki czeskiego śledztwa jako szokujące. „Okazało się, że Rosja zwróciła się do eurodeputowanych i przekazała im środki na wspieranie propagandy. Za to płacą nie tylko internauci, ale i prawdziwi parlamentarzyści, nawet u nas” – oznajmił belgijski premier Alexander de Croo.
„Poprosiliśmy przewodniczącego Parlamentu Europejskiego o natychmiastowe wszczęcie śledztwa w tej sprawie” – podkreśliła Valeria Hayerová, szefowa grupy Renew Europe. Posłowie do Parlamentu Europejskiego będą mogli poruszyć tę kwestię w nadchodzących tygodniach.
„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.