Tegoroczne obchody Halloween na całym świecie były słodko-gorzkie. W sąsiedniej Austrii zabawa w wielu miastach przerodziła się w przemoc i zamieszki. W Linz około 200 mężczyzn walczyło z policją.
Kilka miejsc w Austrii pogrążyło się w anarchii. Linz, Salzburg, Ernsthofen i Klagenfurt doświadczyły niespodziewanej przemocy. Oszalały tłum pijanych celebransów na ulicy rzucał petardami w tramwaje i przechodniów, a nawet atakował ich słownie i fizycznie.
W Chicago doszło do kolejnej strzelaniny. Co najmniej dwóch napastników strzelało do ludzi z jadącego samochodu.
„Cała akcja trwała zaledwie kilka sekund, ale mimo to udało im się ranić 14 osób, w tym troje dzieci. Część z nich jest w stanie krytycznym. Jedna z nich została potrącona przez samochód. Nie znamy motywu” – powiedział policjant David. — powiedział O’Neal Brown.
Seul w Korei Południowej wciąż nie może się otrząsnąć po tragicznych weekendowych obchodach Halloween, w wyniku których zginęło co najmniej 156 osób. Ofiary są pochowane, prawie tyle samo rannych w szpitalu.
„Czuję się winny, że opuściłem tę imprezę wcześniej. Powinienem był tam zostać i przekonać moich przyjaciół, by wyszli razem” – powiedział student Lee Hoo Yeon.
Burmistrz Seulu Oh Se-Hoon dodał, że spotkał się z ojcem dziewczynki, która uczestniczyła w uroczystościach. Powiedział jej, że nie żyje. „Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby takie incydenty się nie powtórzyły” – powiedział burmistrz.
Sytuacja wyglądała przerażająco w centrum Seulu w sobotnią noc (29 października). Po przybyciu ratowników na miejsce nie było już nikogo do ratowania. Było wiele wezwań na policję, mówiących, że wkrótce nastąpi niefortunna panika i że na miejscu zdarzenia najwyraźniej znajdują się również ludzie pod wpływem narkotyków. Okazało się, że prawnicy zlekceważyli sytuację.
„Policja nie działała właściwie. Zignorowali telefony, a następnie wysłali kilku funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia. Jako członek policji czuję się za to odpowiedzialny” – powiedział komisarz policji Yoon Hee.
Tamtejsze centrum sportowe, które chwilowo służyło jako kostnica po niefortunnej imprezie, wypełniło smutną ciszę. Już trzeciego dnia w hali zarezerwowanej dla działu rzeczy znalezionych znajduje się 800 ubrań i butów.
Relację można obejrzeć na powyższym filmie.

„Irytująco skromny fan Twittera. Skłonny do napadów apatii. Gracz. Certyfikowany geek muzyczny. Twórca. Zapalony odkrywca. Student-amator”.
