Setki etnicznych Serbów zabarykadowało w sobotę drogę w północnym Kosowie, blokując ruch na dwóch głównych przejściach granicznych z Serbią – poinformowała lokalna policja. Używali ciężarówek, karetek pogotowia i maszyn rolniczych jako blokad drogowych.
Były strzelaniny i wybuchy
Z barykad rozległy się strzały i wybuchy. Unijna misja policyjna i wymiaru sprawiedliwości wspierająca praworządność w Kosowie (EULEX) poinformowała, że w nocy ktoś rzucił w jej patrol granat. Incydent nie spowodował uszczerbku na zdrowiu ani mienia. W misji EULEX bierze udział 134 policjantów z Polski, Włoch i Litwy, którzy zaapelowali do odpowiedzialnych za zamieszki o „powstrzymanie się od aktów prowokacji”.
Lokalne media podały, że protestujący chcieli zapobiec przewiezieniu do stolicy Kosowa Prisztiny policjanta podejrzanego o udział w niedawnych atakach na kosowską policję. Albański policjant został ranny w czwartkowym ataku.
Rząd Kosowa twierdzi, że policja – głównie etniczni Albańczycy – została rozmieszczona w północnym Kosowie po tym, jak miejscowi Serbowie masowo odeszli z urzędników, sędziów i policji w proteście przeciwko decyzji Kosowa o wymianie tablic rejestracyjnych samochodów wydanych przez Belgrad na te wydane przez Prisztinę.
Wybory samorządowe przełożone z powodu napięć
Aby zaprotestować przeciwko wydaniu tablic rejestracyjnych, kosowscy Serbowie organizowali we wrześniu codzienne demonstracje i blokowali ruch na dwóch przejściach granicznych między Kosowem a Serbią. Kosowscy Serbowie i kosowscy Albańczycy obwiniali się nawzajem o eskalację.
Wkrótce po wzniesieniu blokad prezydent Kosowa Vjosa Osmani ogłosił w komunikacie prasowym, że wybory samorządowe w północnym Kosowie zostaną przełożone z grudnia na 23 kwietnia przyszłego roku z powodu narastających napięć etnicznych.
Prezydent Serbii Aleksandar Vucic ogłosił w sobotę, że formalnie zwróci się do Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO) o zgodę na wysłanie serbskich wojsk do północnego Kosowa na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONU. Przyznał jednak, że jest mało prawdopodobne, aby NATO się zgodziło.
Słowacja nie uznała Kosowa
AFP przypomina, że głównym źródłem napięć pozostaje deklaracja niepodległości Kosowa z 2008 roku, której Serbia nie uznaje i zachęca mniejszość serbską do zachowania lojalności wobec Belgradu.
Niepodległość Kosowa została uznana przez ponad sto krajów. Wręcz przeciwnie, poza Serbią niepodległego Kosowa nie uznają Rosja i Chiny, ani pięć krajów członkowskich Unii Europejskiej – Słowacja, Cypr, Grecja, Rumunia i Hiszpania.
W Kosowie mieszka około 120 000 Serbów. Większość w tym stanie, liczącym około 1,8 miliona ludzi, to etniczni Albańczycy.

nie zaniedbuj
Rośnie napięcie w Kosowie, Serbia planuje wysłać wojsko

„Amatorski ewangelista popkultury. Gracz. Student przyjazny hipsterom. Adwokat kawy. Znawca Twittera. Odkrywca totalny”.
