W Polsce odkryli głowicę bojową rosyjskiej rakiety, która wylądowała na jej terytorium w grudniu 2022 r., a w kwietniu została znaleziona pod Bydgoszczą. Szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szrot powiedział w rozmowie z radiem RMF FM, że znaleziona głowica została wykonana z betonu.
„Co do głowicy – została znaleziona, badają ją odpowiednie instytucje. Jest szczególna, bo wykonana jest z betonu” – wyjaśnił Szrot.
Szrot kpił z założenia, że to „rosyjska technologia”. Wyjaśnił, że taka rakieta nie może latać bez głowicy, więc ktoś rozwiązał ten problem w osobliwy technologicznie sposób i użył betonu.
Beton miał zwiększyć ciężar głowicy i pozwolić pociskowi zmylić ukraińskie systemy obrony powietrznej, próbujące odeprzeć rosyjskie ataki, powiedział Szrot. Zapewnił, że głowica nie zawiera żadnych materiałów wybuchowych.
Napięcie między ministrem a wojskiem
Agencja AP przypomniała, że pod koniec kwietnia polskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że przypadkowy przechodzień znalazł szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego w lesie w pobliżu miejscowości Zamosze, około 15 kilometrów od Bydgoszczy. Sprawą zajmowała się prokuratura okręgowa w Gdańsku, a następnie przejęła ją prokuratura wyższego szczebla.
Ucz się więcej Polacy zidentyfikowali znaleziony w lesie przedmiot. To rosyjski pocisk CH-55.
Sprawa wywołała w Polsce napięcia między ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszakiem a kierownictwem polskiej armii. Spekulowano, że żołnierze byli świadomi wpływu rakiety, ale nie poinformowali o tym urzędników państwowych.
W czasie, gdy na sąsiedniej Ukrainie toczy się wojna, odkrycie fragmentu pocisku wywołało w Polsce duże zainteresowanie. Najwyraźniej w listopadzie ubiegłego roku ukraiński pocisk obrony powietrznej wylądował we wschodniej Polsce tuż za granicą, gdy Ukraina próbowała odeprzeć rosyjski atak wojskowy. Dwóch polskich cywilów straciło wtedy życie.

„Irytująco skromny fan Twittera. Skłonny do napadów apatii. Gracz. Certyfikowany geek muzyczny. Twórca. Zapalony odkrywca. Student-amator”.
