Rosja ma robić interesy z radykalnymi talibami. Afgańczycy to potwierdzili

Radykalna organizacja oparta na konserwatywnych zwyczajach i tradycjach islamu, znana jako Talibowie, odzyskała w zeszłym roku kontrolę nad Afganistanem. Świat zachodni odwraca się od swoich praktyk i potępia je.

Wolność wypowiedzi praktycznie nie istnieje, a już na pewno nie w przypadku kobiet afgańskich. Jak już was poinformowaliśmy, talibowie mają tendencję do surowego i brutalnego karania protestujących kobiet, które odważą się wypowiadać przeciwko reżimowi.

Obecnie przygotowywane jest porozumienie między reżimami talibów i Kremla. Agencja Reuters informuje, że administracja talibska negocjuje z Moskwą warunki kontraktu gwarantującego zakup przez Afganistan benzyny i benzenu z Rosji. Poinformowali o tym afgańscy urzędnicy, a także zauważyli, że negocjacje zbliżają się do ostatniego etapu.

Moskwę odwiedziła także oficjalna delegacja talibska pod przewodnictwem Ministerstwa Handlu. Wyjechała też do stolicy Rosji, by sfinalizować kontrakty na dostawy pszenicy, gazu i ropy. Potwierdził to również rzecznik afgańskiego Ministerstwa Gospodarki Habibu Rahman Habib.

„Negocjują ze stroną rosyjską”, powiedział, dodając, że ujawnią szczegóły po sfinalizowaniu umów.

Wzajemna pomoc

Jak twierdzi Newsweek, porozumienie między Kabulem a Moskwą byłoby odpowiednie dla obu krajów. Władcy Afganistanu swoimi praktykami zapewnili krajowi izolację od świata. Więc potrzebują benzyny jak sól. Cóż, silnie usankcjonowana gospodarka rosyjska może również znacząco skorzystać na tym zakupie.

Według nienazwanego źródła z Departamentu Handlu, talibowie i Moskwa pracują na tekst umowy i prawie zgodziliśmy się na benzynę i benzen”. Pełnomocnik zaznaczył jednocześnie, że sprawa może zostać wkrótce załatwiona.

Żaden rząd na świecie nie uznał dominacji talibów nad Afganistanem. Jednak Rosja wraz z Chinami i innymi krajami antagonistycznymi wobec Stanów Zjednoczonych utrzymała swoje ambasady w Kabulu nawet po zeszłorocznym przejęciu. W przypadku Moskwy jej przedstawiciele mieli zorganizować określone rozmowy z przedstawicielami firm talibskich.

Handluj z Rosją dzisiaj

Talibowie już teraz większość żywności i paliwa otrzymują z Rosji. Afgański portal TOLOnews informuje, że roczny handel między dwoma krajami wynosi 200 milionów dolarów. Rosjanie oferują też talibom surowce lub ich bogactwa mineralne po niższych cenach.

To właśnie eksport ropy stanowi ważne źródło dochodu dla Kremla i który dziś stał się wyimaginowanym kołem ratunkowym Rosji. Zapotrzebowanie na energię w Rosji jest wysokie nawet po rozpoczęciu wojny. Według raportu Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem, na tym poziomie utrzymują go głównie Chiny i Indie.

Jednak Niemcy, Włochy, Holandia, Francja i Polska nie pozostają daleko w tyle. Dzięki temu nawet w ciągu pierwszych 100 dni inwazji na Ukrainę Rosja zarobiła na eksporcie paliw kopalnych około 93 miliardów dolarów.

Problemy z płatnością

Jak już wspomnieliśmy, talibowie nie są uznawani przez żaden inny rząd. Moskwa nie jest wyjątkiem. Banki afgańskie podlegają sankcjom, więc większość banków międzynarodowych nie chce robić z nimi interesów.

Fakt ten może powodować problemy w handlu między talibami a Kremlem, ale źródło Reutersa powiedziało, że kraje mają plan rozwiązania tego problemu. Nie podał jednak szczegółów i nie odpowiedział na pytania dotyczące korzystania z oficjalnych kanałów bankowych do płatności.

Afganistan przeżywa obecnie wewnętrzny kryzys gospodarczy. Niemniej jednak oprócz Rosji inne kraje również handlują z Kabulem. Pomimo zamrożenia aktywów w afgańskim banku centralnym, sankcji wymierzonych w tamtejszy sektor bankowy i braku formalnego uznania za granicą, pomagają talibom w penetracji światowych rynków.

Tak jest na przykład w Pakistanie, który codziennie otrzymuje tysiące ton węgla z Afganistanu. Transakcje realizowane są przez firmy prywatne w obu krajach. Administracja talibska pobiera z tego handlu miliony dolarów opłat celnych.

Źródła: Reuters, Newsweek

Miles Hersey

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *