Reakcje posłów słowackich na decyzję sądu EŮ Aktualności i działalność

W środę, po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości, eurodeputowani wezwali Komisję do rozpoczęcia stosowania mechanizmu uzależniającego dostęp do funduszy unijnych od przestrzegania zasad praworządności, chroniąc tym samym unijne wartości.

W środę, po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości, eurodeputowani wezwali Komisję do rozpoczęcia stosowania mechanizmu uzależniającego dostęp do funduszy unijnych od przestrzegania zasad praworządności, chroniąc tym samym unijne wartości.

Więcej szczegółowych informacji można znaleźć w komunikacie prasowym.

Reakcje słowackich eurodeputowanych

Monika Beňová (S&D, SK) powiedziała: „Jeśli chodzi o mechanizm rządów prawa, nie popieram działań prawnych Węgier i Polski ani Parlamentu Europejskiego. Jest mało prawdopodobne, aby nawet ten oczekiwany wyrok spowodował praktyczne i definitywne ograniczenie naruszeń zasad praworządności. To prawda, że ​​musimy znaleźć sposób, aby ten mechanizm jak najmniej ingerował w życie obywateli danego kraju, a w przypadku naruszenia przepisów mógł koncentrować się głównie na reprezentacji politycznej.

Vladimír Bilčík (PPE, SK) powiedział: „W ubiegłym roku Unia Europejska odniosła wielki sukces – zatwierdzenie mechanizmu przekazywania funduszy europejskich tylko krajom przestrzegającym zasad państwa prawa. Obecnie zagrożone jest zawieszenie funduszy europejskich w w szczególności przez Polskę i Węgry, które wniosły skargę na mechanizm do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.Wyrok wydany dziś przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich jest dobrą wiadomością dla nas wszystkich: mechanizm jest zgodny z prawa unijnego i będzie zatem zachowane.Zbyt długo widzieliśmy, jak niektórzy politycy nadużywali funduszy unijnych i stopniowo demontowali demokracje swoich krajów poprzez przyjaciół oligarchów, aby utrzymać się przy władzy.Musimy powstrzymać to w krajach, w których to się dzieje i zapobiegać podobne sytuacje będą miały miejsce we wszystkich państwach członkowskich UE w przyszłości. Dzisiejsza sesja oznacza, że ​​nic nie stoi na przeszkodzie, by działać w ramach Unii Europejskiej”.

Lucia Ďuriš Nicholsonová (RE, SK) powiedziała: „Jest więcej niż godne ubolewania, że ​​przedstawiciele niektórych państw członkowskich szybko zapomnieli, do czego zobowiązał się ich kraj przystępując do UE. Przeklinając „złą Brukselę”, całkowicie ignorując wartości i kilka postanowień traktatowych, nakładając do kieszeni fundusze europejskie, okazało się całkiem dobrą strategią polityczną dla grupy Orbána i Kaczyńskiego.Długo oczekiwany wyrok Trybunału Sprawiedliwości dzisiejszej UE, który potwierdził legalność mechanizm warunkowości budżetowej poprzez poszanowanie zasad rządów prawa daje Komisji możliwość ostatecznego zaprzestania tego korzystnego biznesplanu.Pieniądze wydają się być jedyną rzeczą, której te reżimy wciąż słuchają, ponieważ ostatnie ataki w Polsce na mniejszość LGBTIQ również wykazałem. Spodziewam się, że po spełnieniu warunku, jakim było potwierdzenie legalności mechanizmu Mnie przez Trybunał Sprawiedliwości Komisja nie zawaha się uruchomić go ponad rok po jego wejściu w życie, a tym samym interweniować przeciwko nadużywaniu budżetu Unii. Należy zauważyć, że nawet jeśli warunek ten został narzucony przez Węgry i Polskę, ich przedstawiciele zdążyli już wyrazić, że wyrok jest upolityczniony. Świetny przykład na to, że korty, które nie tańczą do gwizdka, są dla nich nieistotne”.

Robert Hajšel (S&D, SK) powiedział: „Można się spodziewać oddalenia pozwów wniesionych przez Węgry i Polskę przeciwko ważności tzw. mechanizmu rządów prawa. Komisja Europejska może teraz działać, ale ostateczna decyzja należy do państw członkowskich UE. Warszawa i Budapeszt na pewno nie muszą się martwić o utratę pieniędzy w najbliższych miesiącach, zwłaszcza jeśli w kwietniu na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, na których przebieg znacząco wpłynęłaby ewentualna sankcja ze strony Brukseli. Nalegam na fakt, że zgodnie z tym wyrokiem, aby powstrzymać wypłatę pieniędzy europejskich, musi istnieć bezpośredni związek między naruszeniem zasad praworządności a wykonaniem budżetu oraz że może dlatego mają zastosowanie wyłącznie do obszarów naruszeń bezpośrednio związanych z zarządzaniem budżetem Unii. Moim zdaniem nie możemy jednak karać obywateli jako użytkowników końcowych funduszy UE za niewłaściwe postępowanie rządu i musimy teraz zastosować tę procedurę do wszystkich państw członkowskich w takim samym stopniu”.

Martin Hojsík (RE, SK) powiedział: „Nie możemy bez końca tolerować niedemokratycznego zachowania niektórych państw i ich przedstawicieli. Politycy, którzy decydują się nie przestrzegać zasad praworządności, muszą zrozumieć, że ich działania będą miały konsekwencje. z jednej strony zdemontować rządy prawa, demokrację, system praw i wolności człowieka i zaatakować Unię Europejską, az drugiej strony oczekiwać, że UE i inne kraje członkowskie wyślą im nagrodę w postaci pomocy finansowej. Wszystkie kraje muszą respektować zasady obowiązujące w całej Unii, a jeśli tego nie robią, muszą oczekiwać kar. Zasady muszą być przestrzegane, a następnie egzekwowane.

Eugen Jurzyca (ECR, SK) powiedział: „Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE musi być respektowane, chociaż dalsze działania prawne ze strony Polski i Węgier nie są wykluczone. Z ekonomicznego punktu widzenia widzę to po prostu w następujący sposób: gmina, państwo lub Unia Europejska muszą finansować priorytetowe dobra publiczne.Gmina, na przykład, budowa przedszkola, państwo wynagrodzenie nauczycieli szkół podstawowych, autostrada UE „z Tallina do Lizbony”. , nie należy zatrzymywać. Jeśli państwo łamie przepisy unijne, to też powinno zostać ukarane grzywną, nie powinniśmy przestawać finansować budowy autostrady przez to państwo. Zaszkodziłoby to całej Unii”.

Miriam Lexmann (PPE, SK) powiedziała: „Trybunał Sprawiedliwości jasno stwierdził w swojej decyzji, że mechanizm warunkowości nie ma na celu karania państw członkowskich za naruszanie zasad praworządności, ale ochronę funduszy podatników przed zagrożenia w wyniku takich naruszeń, np. korupcji.Z drugiej strony Trybunał nie odrzucił w wystarczającym stopniu argumentów Polski i Węgier, które utrzymywały, że mechanizm warunkowości jest niezgodny z zasadą pewności prawa. że definicję praworządności kształtują m.in. zasady i wartości, które państwa członkowskie ustanowiły w swoich systemach prawnych, Trybunał Sprawiedliwości rzeczywiście potwierdził, że „rządy prawa” mogą być postrzegane i rozumiane różnie w każdym państwie członkowskim. Jednocześnie, łącząc tę ​​interpretację ze swoimi decyzjami, utorował drogę do dalszej ewolucji jej definicji”.

Peter Pollák (EPP, SK) powiedział: „Pomimo tego, że nie jestem zadowolony z tego, co dzieje się z naszymi sąsiadami, rozumiem wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który potwierdził stanowisko Parlamentu Europejskiego, które od dawna utrzymuje że zasady rządów prawa nie mogą być negocjowane”.

Miroslav Radačovský (NI, SK) powiedział: „Wyrok sądu z pewnością nie zadowoli Węgier i Polski, ale niewątpliwie wynika z decyzji, że jeśli Węgry i Polska nie uszanują tego wyroku, stracą środki finansowe, do których w przeciwnym razie mieliby prawo.” Węgry i Polska, ale także inne kraje, zrozumieją to jako zaprzeczenie suwerenności we własnym kraju i po prostu będą twierdzić, że są państwem prawa, bo ich rządy są wynikiem demokratycznych i wolnych wyborów. zaprzecza, a z tym problemem, moim zdaniem, trzeba się również uporać w przyszłości.

Ivan Štefanec (PPE, SK) powiedział: „UE może funkcjonować tylko wtedy, gdy wszyscy jej członkowie w równym stopniu przestrzegają zasad praworządności. Potępiam ich łamanie i zawsze będę stać po stronie prawa. Współpraca europejska musi być kontynuowana. oparte na poszanowaniu zasady pomocniczości, zwłaszcza w kwestiach kulturowych i etycznych”.

Michał Wiezik (RE, SK) powiedział: „Celem rozporządzenia, któremu sprzeciwiają się Polska i Węgry, jest ochrona funduszy unijnych przed niewłaściwym wykorzystaniem przez rządy państw członkowskich, które nie przestrzegają zasad praworządności. wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia, aby Komisja Europejska nie sponsorowała autokratów, ale też nie szkodziła ostatecznym odbiorcom pieniędzy – studentom, rolnikom czy organizacjom pozarządowym, które stają się zakładnikami w rękach swoich rządów”.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *