Minister obrony RP Mariusz Błaszczak nazwał poprzednią ofertę wielostronnej wymiany czołgów między Polską a Niemcami niewystarczającą. Oferta ta związana jest z pośrednimi dostawami broni na Ukrainę.
Jak powiedział Błaszczak w wywiadzie, którego fragment opublikował w sobotę portal informacyjny wPolityce.pl, rząd Berlina złożył niedawno Warszawie ofertę na dostawę 20 czołgów Leopard 2A4, podczas gdy Warszawa potrzebowała co najmniej 44 jednostek. Ponadto minister skrytykował, że minie do 12 miesięcy, zanim te czołgi będą gotowe do użycia w operacjach wojskowych.
Polska, która jest członkiem NATO, wspierała walkę Kijowa z nacierającymi siłami rosyjskimi ponad 200 czołgami T-72 produkcji sowieckiej, przypomina DPA. W ramach wielostronnej wymiany uzbrojenia Polska dostarczy Ukrainie czołgi produkcji sowieckiej, a Niemcy lub inni sojusznicy w zamian zaopatrzą Warszawę w nowszą broń zastępczą. Intencją jest, aby żołnierze ukraińscy jak najszybciej otrzymali ciężki sprzęt wojskowy, który umieją się posługiwać i nie muszą przechodzić intensywnego szkolenia w zakresie posługiwania się nową bronią.
Czytaj więcej Amerykańskie superczołgi zmierzają do Polski. Polacy pojadą na Ukrainę?
Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock przyznała w piątek, że plan, który wydawał się wówczas „najlepszym i najszybszym sposobem”, nie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odrzuciła jednak ostrą krytykę ze strony polskiego rządu. „W takiej sytuacji nikt nie oszukuje swojego europejskiego sąsiada” – powiedziała podczas wydarzenia „The Right Questions” zorganizowanego przez tabloid Bild.
Szef niemieckiej dyplomacji powiedział, że sytuacja nie jest satysfakcjonująca dla obu stron. Zauważyła jednak, że „od początku było jasne, że z pewnością nie możemy wymienić każdego zbiornika w jeden dzień pstryknięciem palca”.
Czytaj więcej Zachód pomaga także Ukrainie tą bronią w walce z Rosją
W piątek środowisko Ministerstwa Obrony w Berlinie dowiedziało się, że Polsce zaoferowano w ramach rekompensaty 100 czołgów Leopard 1 dostępnych w dobrym stanie na początkowym etapie wojny na Ukrainie, pisze DPA. Jednak Warszawa podobno je odrzuciła, ponieważ uważała je za zbyt stare. Ministerstwo Obrony Niemiec dodało, że Polska jest oczywiście zainteresowana nowocześniejszymi czołgami Leopard 2 – ale ich dostawa z zapasów Bundeswehry nie jest możliwa. Według agencji PAP Błaszczak zaprzeczył jednak, że Polska chce tylko najnowszej wersji tych czołgów.
Sekretarz stanu polskiego MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk powiedział magazynowi „Der Spiegel”, że niemieckie obietnice wielostronnej wymiany uzbrojenia stały się „zwodniczym manewrem”. Skrytykował Niemców za oferowanie Polsce czołgów starszych niż te, które Polska dała Ukrainie. Nazwał taką ofertę niedopuszczalną, „ponieważ nie jesteśmy zainteresowani pogarszaniem stanu naszego potencjału uzbrojenia i szkoleniem naszych żołnierzy z technologią lat 60.”. Dodał, że Polska liczy zatem na pomoc innych partnerów NATO.

„Subtelnie czarujący fan mediów społecznościowych. Introwertyk. Skłonny do napadów apatii. Przyjazny rozwiązywacz problemów. Nieuleczalny wichrzyciel”.
