Oburzenie na polskich portalach społecznościowych i mediach wywołało miasto Gdynia, które próbując uwypuklić problem parkowania w miejscach zarezerwowanych dla osób niepełnosprawnych, wyprodukowało klip, który porównuje złe parkowanie do niewierności małżeńskiej. „Jest tak źle, że jest niesamowity” – czytamy w jednej z odpowiedzi.
Twórcy kontrowersyjnego strzału ostrzegawczego „zaparkowali” niepełnosprawnego mężczyznę w łóżku żony kierowcy, który zaparkował swój samochód w wyznaczonym dla osób niepełnosprawnych miejscu. Dwaj mężczyźni – niepełnosprawny kochanek i oszukany mąż z bukietem w ręku (i początkowo z wyrzutami sumienia za złe parkowanie) – mijają się w drzwiach. Z wózka dobiega linijka: „A gdybym zajął Twoje miejsce?”.
„Poważnie, nie masz lepszego pomysłu?” – przeczytaj jeden z komentarzy, a recenzje przeważają nad pozytywnymi odpowiedziami. „Jako osoba z branży chciałbym poznać proces projektowania i produkcji tego spotu! rozległ się głos, może zazdrości, może podziwu, może ironii. Inni jednak dosadnie pytają, czy twórca klipu lub urzędnik, który go zatwierdził, popełnił jakąś większą głupotę. „A ja byłem dumny, że jestem mieszkańcem Gdyni” – wzdycha kolejny rozczarowany użytkownik.
„To odważne, ale lekkomyślne” – skomentowała klip „Gazeta Wyborcza”, wspominając inne pomyłki miejscowego ratusza: Początkowo obiecała przekazać e-rower, ale gdy przyszedł stos wniosków, okazało się, że pieniądze wystarczy na 40 kandydatów z kilkuset. Kolejną „historyczną” decyzją było ogłoszenie, że miasto zaczyna szukać sponsora na budowę hali sportowej – po 14 latach upewniania się, że żaden sponsor nie jest potrzebny.
Czytaj więcej 7 wskazówek, jak znaleźć pracę, jeśli jesteś niepełnosprawny

„Amatorski ewangelista popkultury. Gracz. Student przyjazny hipsterom. Adwokat kawy. Znawca Twittera. Odkrywca totalny”.
