OpenAI stoi w obliczu pozwu o zniesławienie. ChatGPT fałszywie oskarżył dziennikarza o przestępstwo

To pierwszy w historii proces dotyczący działalności przestępczej z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Problemy z chatbotem niekontrolowane rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji znane są od dawna. ChatGPT OpenAI nie jest wyjątkiem. Jak dotąd fakt ten nie miał jednak żadnych konsekwencji prawnych. Jednak ostatnia sprawa, w której amerykański dziennikarz pozywa OpenAI za zniesławienie, może zmienić zasady gry. O temacie powiadomiony Portal Verge.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jest nie tylko problematyczne z punktu widzenia wpływania na opinię publiczną, ale jeśli jest to fałszywe oskarżenie pod adresem konkretnej osoby, może również zaszkodzić dobremu imieniu ofiary. To właśnie graniczy z naruszeniem prawa karnego, więc pojawienie się pierwszego procesu było tylko kwestią czasu.

Sprawa dotyczy amerykańskiego dziennikarza Marka Waltersa, oskarżonego przez ChatomGPT o malwersacje i oszustwa finansowe w organizacji non-profit. Informacje zostały wygenerowane na prośbę dziennikarza Freda Riehla. Poprosił chatbota o podsumowanie aktu oskarżenia sądu federalnego i dodanie linku do pliku PDF aktu oskarżenia.

Jednak zamiast przedstawienia rzeczywistej sprawy, ChatGPT stworzył fałszywe streszczenie aktu oskarżenia. Według sfabrykowanego dokumentu miał to być Walters oskarżony malwersacje w organizacji non-profit o nazwie Fundacja Drugiej Poprawki. Miało to być 5 mln dolarów (około 4,6 mln euro). Jednak Walters nigdy nie został oskarżony o to przestępstwo. Jako ofiara podjął więc decyzję w odpowiedzi na rozpowszechnianie się nieprawdziwych zeznań złożyć skargę przed sądem w amerykańskim stanie Georgia.

Implikacje prawne sprawy są niejasne

Można się jednak zastanawiać, czy istnieje precedens prawny do karania zniesławienia za pomocą narzędzia sztucznej inteligencji. Nie jest nawet jasne, czy ta sprawa osiągnęła poziom powagi niezbędny do ukarania przez sąd. Rzeczywiście, firmy technologiczne są generalnie chronione w Stanach Zjednoczonych przed odpowiedzialnością prawną za fałszywe informacje znalezione na ich platformach. Nie jest jednak jeszcze jasne, czy te normy prawne będą miały zastosowanie również do sztucznej inteligencji.

Uszkodzenia spowodowane incydentem są również minimalne, więc niektórzy eksperci Martwią sięże ta sprawa może się nie zakończyć pomyślnie dla dziennikarza. Ale jednocześnie spotka się z dużym zainteresowaniem prawników, którzy chcą zrozumieć, jak prawo zareaguje na podobne przypadki przestępstw popełnianych przez sztuczną inteligencję.

Nie zmienia to jednak faktu, że podobnych problematycznych sytuacji jest coraz więcej. Jednym z nich był przypadek prawnika, który powoływał się przy przygotowywaniu aktu oskarżenia do sztucznej inteligencji. Wygenerowała mu nieistniejące akta na poparcie jego twierdzeń. Za ten czyn mecenasowi grożą kary, ponieważ akt oskarżenia zawierał sfabrykowane zarzuty.

(1 EUR = 1,0765 USD)

Frederick Howe

„Irytująco skromny fan Twittera. Skłonny do napadów apatii. Gracz. Certyfikowany geek muzyczny. Twórca. Zapalony odkrywca. Student-amator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *