Żarty o uchodźcach nic nie dają w polityce. Zapłacił też kanclerz Niemiec Olaf Scholz, żartując z migrantów płynących do Europy przez Morze Śródziemne. Ponieważ jednak od 2014 roku na tej niebezpiecznej trasie zginęło blisko 27 tys. z nich, jego niestosowne wypowiedzi spotkały się z krytyką ze strony opozycji i organizacji pozarządowych.
Zdjęcie: TASR/DPA/Daniel Karmann
Olafa Scholza na Kongresie Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego w Norymberdze, gdzie opowiadał niestosowne dowcipy o uchodźcach.
Premier rządu federalnego zabrał głos na temat polityki azylowej w sobotę na Dniu Kościoła Ewangelickiego w Norymberdze. Jego zdaniem dziwne jest, że Niemcy mają największą liczbę azylantów, mimo że nie leżą na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Większość migrantów przybywa do kraju bez rejestracji w innych krajach UE.
„Już opowiedziałem dowcip w Radzie Europejskiej: Niemcy muszą mieć dużą plażę nad Morzem Śródziemnym. Ponieważ więcej uchodźców, którzy przedostają się do Europy przez Morze Śródziemne, faktycznie przybywa do Niemiec niż do poszczególnych krajów położonych blisko Morza Śródziemnego” – żartował Scholz. Prawdopodobnie nie zdawał sobie wtedy sprawy, że żartuje sobie z tragedii iw czasie nabożeństwa.
Ucz się więcej Frontex: Liczba migrantów przybywających do UE gwałtownie rośnie
Jego próba humoru wywołała burzę urazy. Zdaniem krytyków nie wypada, aby europejski mąż stanu wypowiadał się w ten sposób, aw dodatku socjaldemokrata. Jak przypomnieli, migracja wspomnianym szlakiem oznacza poważną katastrofę humanitarną.
„W samym tylko 2023 roku na Morzu Śródziemnym zginęło ponad 1150 osób, a to, co kanclerz Scholz może wymyślić, to kiepski żart. Kto potrafi się z tego śmiać, nie powinien rządzić państwem” – zareagowała Straż Inicjatywy Morskiej, która przychodzi z pomocą uchodźców na Morzu Śródziemnym, na Twitterze.
„Socjaldemokratyczny kanclerz federalny nigdy nie powinien mówić o ludziach w ten sposób” – nie oszczędziła go nawet popularna młoda influencerka Lilly Blaudszunová, która wcześniej była związana z SPD i nadal jest jej członkiem.
Do krytyki przyłączyli się także przedstawiciele opozycji. „W szczególności kanclerz nie powinien żartować z ludzkiego cierpienia” – napisał na Twitterze Matthias Hauer, członek Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) w Bundestagu.
Wiceprzewodniczący opozycyjnej partii Ľavica (Linke) Lorenz Gösta Beutin wspomniał również o błędach Scholza z przeszłości i wyraził pogląd, że nigdy więcej nie powinien on brać na siebie odpowiedzialności politycznej. „Szkoda, że udało mu się zostać kanclerzem” – napisał na portalu społecznościowym.
Ucz się więcej Kraje Unii porozumiały się w sprawie reformy migracyjnej. Będą dzielić się lub pomagać uchodźcom w inny sposób
Byli jednak i tacy, którzy bronili Scholza. Na przykład komentator niemieckiego magazynu Focus, Hugo Müller-Vogg, zwrócił uwagę, że jego żart nie był najwłaściwszy, ale wskazał na fundamentalny problem z polityką azylową. Uchodźcy powinni naprawdę szukać azylu w kraju UE, w którym po raz pierwszy przekroczyli jego zewnętrzne granice, a nie napływać do Niemiec bez rejestracji.
Właśnie dlatego ministrowie spraw wewnętrznych państw członkowskich UE zgodzili się w miniony czwartek na zmianę zasad w zakresie polityki migracyjnej, która reguluje procedurę ubiegania się o azyl i solidarność w ramach UE.

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.
