BRATYSŁAWA. Związek Miast i Wsi Słowacji (ZMOS) domaga się skoordynowanego, systemowego i zintegrowanego podejścia do rozwoju terytorium poprzez nową ustawę o rozwoju regionalnym, która będzie oparta na naturalnych założeniach i funkcjonalności terytorium.
Produkcja żywności ze stratami
W ostatnich latach nastąpił upadek rolnictwa i zanik przedsiębiorstw produkcji żywności na wsi. Stado spadło do 30 proc. Najwyższą w historii cenę chleba ma Słowacja, która kształtuje się na poziomie 2,35 euro.
Według burmistrza Malé Šariš Stanislava Mathiasa niezrozumiałe jest, że przy spadku cen pszenicy jego nadwyżka z Ukrainy czy cena chleba jest tak wysoka.
Ceny dla producentów surowców są bardzo wysokie i walczą oni o przetrwanie. Może to również mieć dodatkowy wpływ na zatrudnienie na obszarach wiejskich. Burmistrz Tomášov, István Pomichal, zwrócił uwagę, że ceny żywności są nie do zniesienia dla grup ludności o niskich dochodach.
Samorządy domagają się nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu w celu zrekompensowania kosztów energii Kontynuuj czytanie
„Potrzebujemy, aby nasza wiedza nie została wyrzucona do kosza przez odpowiednie ministerstwa. Chcemy, aby kampania się rozwijała. W nowej kadencji budżetowej domagamy się takich mechanizmów dotacyjnych, które pozwolą zaakceptować wysokie koszty nakładów w produkcji rolno-spożywczej. państwo musi znaleźć mechanizmy kompensacyjne, aby rolnicy nie ponieśli strat” – podkreślił.
Zmniejszona autonomia pokarmowa
Burmistrz Krupiny Radoslav Vazan powiedział, że na Słowację przybywają towary, które miały być tylko tranzytem. Słowaccy rolnicy nie mogą konkurować tani ukraińskie zboże.
„Wzrosły ceny pracy rolników, energii, oleju napędowego, ale przede wszystkim nawozów i aerozoli. Za drogie nakłady produkowali żywność, którą dziś muszą sprzedawać ze stratą. Państwo musi sfinansować te niedoborów dla słowackich rolników” – powiedział.
ZMOS potwierdził, że samowystarczalność żywnościowa jest na poziomie zaledwie 37 proc., 33 lata temu była w zasadzie na poziomie 100 proc.
pustynie żywności
Burmistrz Kynceľovej i wicemarszałek Izby Gmin Martina Kubišová poinformowały, że w gminach do 500 mieszkańców w badaniu ZMOS stwierdzono 102 pustynie żywnościowe. 62% z nich to gminy do 250 mieszkańców, głównie we wschodniej Słowacji.
Ludzie mieszkający w małych wioskach nie mogą łatwo zdobyć pożywienia. Dlatego często ta usługa jest zastępowana przez burmistrzów, którzy robią to za nich zakupy.
„Państwo powinno wspierać tworzenie fizycznych lub mobilnych sklepów spożywczych. Koordynatorami powinny być gminy, które najlepiej znają swój teren” – zasugerowała.
Sieci handlowe, z przewagą działalności na obszarach wiejskich, mają najwyższy udział słowackich produktów spożywczych na ladach. Regiony z wieloma obszarami wiejskimi i małymi sklepami mają najwyższy udział słowackiej żywności.
obwód bańskobystrzycki 47%, obwód żyliński 45%. Najmniejszy udział mają regiony ze sklepami wielkopowierzchniowymi, w regionie bratysławskim to tylko 35%.
ZMOS zwróci się do Ministerstwa Rolnictwa i Środowiska z konkretnymi propozycjami i zaleceniami rozwiązania. Będziemy domagać się od państwa ponownej oceny zielonych programów i polityki dotacyjnej” – podsumował ZMOS.

„Zagorzały miłośnik zombie. Praktyk mediów społecznościowych. Niezależny przedsiębiorca. Subtelnie czarujący organizator”.

