Zbyt długo zajęłoby omówienie skomplikowanej natury Richarda Pánika, który od lat nie rozmawiał ze słowackimi dziennikarzami. Skupmy się na hokeju tylko z nim. W tym przypadku trzydziestodwuletni napastnik nadal jest czołowym europejskim zawodnikiem. Być może nie pokazał tego w Lozannie, kiedy wracał z NHL, gdzie wciąż miał cenne kontakty, a szwajcarski klub nie dawał mu tyle miejsca, ile potrzebował.
Przypomniał jednak fanom mistrzostw świata, że wciąż ma coś do zaoferowania na arenie międzynarodowej, kiedy tylko tego chce. Wraz z Markiem Hrivíkiem był naszym najlepszym napastnikiem w turnieju. Wspaniale było zobaczyć w pojedynku ze Słowenią. Drużyna Ramsaya walczyła, nie mogła znaleźć strzelca, aż Pánik się zdenerwował i zdecydował się na marne zwycięstwo 1:0. Podczas kilku zmian w mistrzostwach zawsze wyglądał jak zawodnik NHL.
Spekulowano, gdzie rodowity Martin będzie kontynuował swoją karierę. Już podczas mistrzostw świata mówiło się o dużym zainteresowaniu ze strony Trzyńca, klubu, w którym napastnik pracował w 2008 roku przed wyjazdem do Ameryki. Stalowa drużyna zdobyła tytuł cztery razy z rzędu i potrzebuje nowego rozmachu. Jednym z nich jest z pewnością pojawienie się Panic. Będzie to zależało od tego, jak chudy skrzydłowy się ustawi. Przez większość swojej kariery w NHL zmagał się z nierównymi występami, ale na poziomie czeskiej Ekstraligi powinien być dominującym graczem.
Pánik ma duże ręce swoją sylwetką, które mogłyby gościć czeskie stadiony zimowe. Oczekuje się jednego punktu na mecz dla gracza, który rozegrał ponad 500 pojedynków w profesjonalnej lidze. Pomimo tego, że Trzyniec preferuje styl obronny. Mimo to gra sił czeskiego czołowego klubu w ostatnich latach jest głośna, co może pasować do nowego wzmocnienia. Atutem jest też rodzinne środowisko, ponieważ od lat utrzymuje kontakt z Třinacem, a na liście jest wielu rodaków.
Miejmy nadzieję, że to wszystko pomoże iw nowym roku zobaczymy Richarda Panika jako jedną z największych gwiazd czeskiej ekstraligi. Byłaby to również dobra wiadomość dla kadry narodowej, która spodziewa się bardzo ważnych mistrzostw świata w przyszłym roku w pobliskiej Ostrawie.

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.
