Francja idzie za obroną, Giroud z historycznym rekordem. Polacy pożegnali się z honorem

Nieoczekiwanie mecz obrońcy tytułu Francji z piłkarzami Polski w 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze odbył się na równym poziomie. Decydująca była jednak ofensywna jakość zespołu z kraju galijskiego koguta. Oliver Giroud w pierwszej połowie i dwukrotnie Kylian Mbappé w drugiej zadali Polakom druzgocące ciosy, a na koniec Polacy poprawili się tylko rzutem karnym. Po wygranej 3:1 aktualni mistrzowie świata ruszają dalej. W tym samym czasie pierwszy wymieniany francuski napastnik wkracza do historycznych annałów francuskiego futbolu.

Oliver Giroud został najlepszym strzelcem w historii francuskiej drużyny piłkarskiej. 36-letni napastnik otworzył wynik w pierwszej połowie 1/8 finału mundialu z Polską na stadionie Al Thumama iz 52 golami został liderem tabeli Kanonierów. Osiągnął ten rekord w swoim 117. meczu w koszulce narodowej. Pobił tym samym poprzedni rekord Thierry’ego Henry’ego. Informację opublikowała agencja AFP.

Przebieg meczu:

Francuzi spotkali się z Polakami w czołówce rozgrywek po raz pierwszy od 1982 roku. W tym czasie północnym sąsiadom Słowaków udało się odnieść sukces w walce o 3. miejsce w Pucharze Świata w Hiszpanii 3:2. Jednak w trzeciej rundzie Kataru z 16, gracze Gaelic Rooster byli zdecydowanymi faworytami. Zdawał sobie z tego sprawę polski trener Czesław Michniewicz i zbudował formację z jedynym klasycznym napastnikiem Lewandowskim.

W ostatnim spotkaniu grupy z Tunezją Francuzi mogli sobie pozwolić na skompletowanie improwizowanego składu, więc tylko stoper Varane i pomocnik Tchouameni powtórzyli start w bazie w 1/8 finału. Hugo Lloris wrócił do bramki i wyrównał rekord drużyny Francji. Startował w „Les Bleus” po raz 142., podobnie jak były obrońca Lilian Thuram. Tymczasem 35-letni bramkarz Tottenhamu wyrównał między słupkami swojego poprzednika Fabiena Bartheza. Obaj złapali 17 razy dla Francji na mundialu.

Obrońcy tytułu pokazali swoją siłę od samego początku, ale Szczęsny został przetestowany z dystansu przez Dembele i Tchouameniego dopiero w pierwszej połowie godziny. Francuzi swoją pierwszą dużą okazję mieli w 29. minucie. Polacy popełnili błąd w środku pola, Dembele zebrał piłkę na skrzydle i posłał do Girouda obok pustej bramki, ale ten nie potrafił skierować jej dokładnie w wślizg. Polacy cierpliwie czekali na swoją szansę iw 38. minucie mieli znakomitą okazję do otwarcia wyniku.

Po akcji Bereszyńskiego Zieliński znalazł się zupełnie wolny w środku pola karnego, ale trafił tylko w Llorisa, a strzał Kamińskiego poza linię bramkową wybił Varane. Ponownie, tradycyjny frazes, że nie możesz dawać i nie możesz dostać. W 44. minucie Mbappé idealnie znalazł wolnego Girouda w polu karnym, a gol AC Milan nie wahał się. Trzydziestosześcioletni weteran został tym samym nowym rekordzistą francuskiej drużyny z 52 golami. O jedną bramkę wyprzedza Thierry’ego Henry’ego.

Nawet po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Polacy mieli strzelić gola, ale nie otworzyli od razu obrony i nie zaatakowali. W 48. minucie Griezmann mógł przyspieszyć bezpośrednim kopnięciem, ale przy piłce był Szczęsny. Niedługo potem o mało nie chybił Mbappe z dystansu. Na murawę wszedł kolejny napastnik Milik i Polacy zaczęli częściej trzymać piłkę w korkach. Jednak w 74. minucie Mbappé pokazał, jak niewiele mu wystarczyło, by stać się decydującym elementem meczu.

Po podaniu Dembele odebrał piłkę na skraju pola karnego, wycelował i uderzył w górny róg blisko bramki. Ten moment unicestwił Polaków i nie mogli już dramatyzować pojedynku. Jednak Mbappe nie wystarczył i już w pierwszej minucie doliczonego czasu gry dołożył kolejnego gola z niemal identycznego miejsca. Po prostu skierował się w przeciwległy róg.

Na sam koniec Lewandowski miał jeszcze okazję odrobić niewykorzystany rzut karny z meczu z Meksykiem. Nie udało mu się to za pierwszym podejściem, ale ponieważ Francuz wszedł wcześniej w pole karne, miał okazję go dogonić i już mu się to udało.

Głos po meczu (źródła TF1, FIFA):

Didier Deschamps, trener Francji: „To nie był łatwy mecz. Polacy grali w zorganizowany sposób i dobrze nas atakowali. Jednak udało nam się znaleźć sposób i mamy Kyliana. On potrafi znaleźć rozwiązania wielu problemów. To dobre uczucie być w ćwierćfinały.”

Robert Lewandowski, polski napastnik: „Jestem zadowolony z tego, co pokazaliśmy. Ciężko pracowaliśmy i staraliśmy się. Walczyliśmy do samego końca. Ale trafiliśmy na bardzo mocną drużynę.”

Francja – Polska 3:1 (1:0)

Cele: 74. i 90.+1. Mpabbe, 44. Giroud – 90.+9. Lewandowskiego (od 11m), ŽK: Chuameni – Bereszyński, Cash. Oni zdecydowali: Valenzuela – Urrego, Tulio (wszystkie pt.), 40 989 widzów.

Francja: Lloris – Kounde (90.+2. Disasi), Varane, Upamecano, T. Hernandez – Tchouameni (66. Fofana), Rabiot – Dembele (76. Coman), Griezmann, Mbappe – Giroud (76. Thuram)

Polska: Szczęsny – Cash, Glik, Kiwior (87. Bednarek), Bereszyński – Krychowiak (71. Bielik) – Kamiński (71. Zalewski), S. Szymański (64. Milik), Zieliński, Frankowski (87. Grosicki) – Lewandowski

Frederick Howe

„Irytująco skromny fan Twittera. Skłonny do napadów apatii. Gracz. Certyfikowany geek muzyczny. Twórca. Zapalony odkrywca. Student-amator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *