Departament Obrony wybiera do użytku nowe samoloty bezzałogowe. Słowacja już je ma. Nowe nie powinny być już przeznaczone wyłącznie do rozpoznania, ale także do walki, jak słynne tureckie drony Bayraktar na Ukrainie. Minister obrony Jaroslav Nai wymienił je już jako jedną z możliwości. Trwają jednak również negocjacje z Izraelem, Francją, Anglią i Szwajcarią. Jakie drony oferuje każdy kraj?
Zdjęcie: Systemy samolotów General Atomics
Amerykański samolot MQ-9 Reaper na służbie we włoskich siłach zbrojnych.
„Czy ci się to podoba, czy nie, drony naprawdę są przyszłością wojska. Nie oznacza to jednak, że systemy naziemne, takie jak czołgi czy transportery opancerzone, pozostałyby całkowicie nieistotne” – podkreślił analityk Adam Potočňák z Uniwersyteckiego Centrum Bezpieczeństwa Strategicznego i Studiów Wojskowych Obrony Brna.
WIDEO: Czego nie wiedziałeś o dronach.
Film powstał we współpracy z Mall.tv.
„Znamy dwie główne kategorie dronów. Pierwsza to obserwacja, szpiegostwo i rozpoznanie, które gdzieś wysyłasz i obserwujesz teren i teren. Czeska armia też ma takie drony. pojazdy bojowe, które mogą przenosić amunicję i celować w motyw wroga sił zbrojnych i ich pojazdów opancerzonych lub innych obiektów. Jest ich wiele, dzisiejsza Ukraina i Górski Karabach słyną z tureckich dronów Bayraktar TB2 – wyjaśnia analityk.
Znaczenie włączenia dronów bojowych do wyposażenia armii słowackiej podkreślił 13 kwietnia minister obrony Jaroslav Naï (OĽaNO). „Drony dla Sił Zbrojnych Republiki Słowackiej: nie czy, ale co i kiedy. Tak, w tym też idziemy do przodu” – chwalił się w mediach społecznościowych minister po spotkaniu z szefem tureckiej firmy dronów Bayraktar, Selçuk Bayraktar.
„Prowadzimy również negocjacje z innymi producentami i myślę, że wkrótce przekażemy pełną informację na temat propozycji, którą przedstawię rządowi” – dodał Nai, dodając zdjęcie tureckiego modelu drona pokrytego symbolami państwowymi.
Setki dokładnych wyników
Chociaż ten dron stał się sławny w ostatnich miesiącach, nadal nie należy do najwydajniejszych. Z drugiej strony nie jest też uważany za zbyt drogi. Jego cenę szacuje się na około dwa miliony euro. Bayraktar TB2 ma długość 6,5 metra i rozpiętość skrzydeł 12 metrów. Może latać z prędkością do 220 km na godzinę, na wysokości prawie ośmiu kilometrów, a z 300-litrowym zbiornikiem może latać na maksymalną odległość 4000 kilometrów, a sterować nim do odległość 300 km od jednostki sterującej. Jest kontrolowany przez trzech członków załogi.
Może pozostawać w powietrzu nieprzerwanie przez 27 godzin. Może wystartować z całkowitą masą 650 kg, może unieść 150 kg ładunku i trafić w cel z odległości do 15 km, co pozwala temu dronowi trafić w cel bez wykrycia. Można na nim zawiesić różne rodzaje amunicji, ale kilka z 12 krajów użytkowników napotkałoby problem, że system może przewozić wyłącznie broń wyprodukowaną w Turcji. Jak dotąd jedynym krajem UE lub NATO, który ma zakontraktowane drony Bayraktar, jest Polska, która zamówiła je w zeszłym roku 24 kwietnia.
Czytaj więcej Drony są szeroko stosowane, są obecnie jednym z symboli wojny na Ukrainie
To właśnie z tej tureckiej firmy pochodzą drony Bayraktar TB2, znane najpierw z konfliktu Armenii z Azerbejdżanem o Górski Karabach, a później także z Ukrainy. Wschodni sąsiedzi wykorzystywali je do obrony od pierwszych dni rosyjskiej inwazji w lutym, kiedy to używali ich głównie do niszczenia rosyjskich konwojów wojskowych zmierzających do stolicy, Kijowa.
W samym konflikcie karabaskim, w ciągu sześciu tygodni walk, co najmniej 24 drony Bayraktar TB2, według analityków bloga Oryx, zniszczyły setki elementów sprzętu wojskowego. Na blogu wymienia się 88 czołgów, 34 opancerzone wozy bojowe, 134 haubice holowane, 17 haubic samobieżnych, systemy artyleryjskie, 61 wyrzutni rakiet salwowych, 22 zestawy pocisków przeciwlotniczych, dwa systemy rakiet przeciwlotniczych S-300, których również Słowacja posiadał sześć radarów przeciwlotniczych, dwa pociski taktyczne Elbrus oraz 190 ciężarówek i samochodów.
Film powstał we współpracy z Mall.tv.
Zarówno uznanie, jak i walka
Ministerstwo Obrony jest zainteresowane nie tylko dronami zwiadowczymi, ale chce także dronów przeznaczonych do walki. „Na podstawie rozwoju sytuacji bezpieczeństwa i konfliktu na Ukrainie Siły Zbrojne Republiki Słowackiej analizują możliwości rozwoju nowych zdolności, które będą skoncentrowane głównie na bezzałogowych pojazdach rozpoznawczych. Zakładamy, że przyszłe bezzałogowe pojazdy Słowackie Siły Zbrojne powinny zapewniać w szczególności śledzenie, wyszukiwanie i eliminację celów, ochronę własnych jednostek przed skutkami wrogich pojazdów bezzałogowych, powinny także wspierać przekazywanie informacji lub zapewniać wsparcie bojowe jednostkom naziemnym” – Ministerstwo Obrona powiedziała.
Powinny służyć nie tylko siłom zbrojnym, ale także służyć np. do pożarów lasów. „Pojazdy bezzałogowe będą funkcjonować w zasadzie w Siłach Powietrznych, ale będą wykorzystywane do wykonywania zadań na rzecz wszystkich jednostek bojowych, jednostek wsparcia bojowego i bezpieczeństwa bojowego Sił Zbrojnych Republiki Słowackiej. w zarządzaniu kryzysami krajowymi, na przykład w radzeniu sobie ze skutkami powodzi, powodzi, katastrof śnieżnych, pożarów na dużą skalę i innych sytuacji kryzysowych, które zagrażają życiu i mieniu obywateli” – wyjaśniło ministerstwo.
W tej chwili ministerstwo nie może jednak określić ani numeru, ani ostatecznej daty decyzji. „Na tę decyzję ma wpływ wiele czynników – ewolucja sytuacji bezpieczeństwa na świecie, możliwości budżetowe itp. Dopiero gdy jasno określimy wszystkie szczegóły projektu, w tym pokrycie budżetowe, możemy dokonać Ostateczna liczba pojazdów bezzałogowych będzie wynikała głównie z oceny środowiska operacyjnego, a także możliwości ekonomicznych MON, a oszacowanie wartości kontraktu będzie możliwe dopiero po zakończeniu fazy przygotowawczej projekt”, wyjaśnił.
Dlatego MON nie chciało sprecyzować, czy jest zainteresowane konkretnym samolotem bezzałogowym. Oceniane przez nią możliwości są zatem wskazywane jedynie przez kraje, z którymi negocjuje. „W tej chwili trwają negocjacje ze wszystkimi znanymi na świecie producentami dronów w zakresie badań rynkowych. W tej chwili jest to Izrael, Francja, Anglia, Turcja, Szwajcaria. Treść negocjacji polega głównie na uzyskaniu informacji o parametrach technicznych poszczególnych systemów bez kraju – specyficzny lub specyficzny dla producenta kierunek – powiedział Ministerstwo Obrony.

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.
