Wychowanie fizyczne prowadzone w zabawny sposób, konkursy czy nowe elementy? W szkole podstawowej z przedszkolem w Dolné Salibé pierwszoklasiści i trener Akademii Sportowej Matej Tóth pokazali, że wychowanie fizyczne może być również zabawą.
Zdjęcie: Żaneta Mikulíkova, Prawda
Pilotażowy projekt Ministerstwa Edukacji zatytułowany Moduły stara się wnieść coś nowego i zabawnego do wychowania fizycznego w pierwszych klasach szkół podstawowych, aby zmotywować dzieci do przemieszczania się.
„Będziemy krążyć wokół mnie, jak zawsze” – rozpoczął pokaz Lukáš Herák, który pracuje jako trener w Akademii Sportu Mateja Tótha. Wziął piłkę w ręce, stanął na środku i wyjaśnił uczniom, że muszą złapać rzuconą piłkę, powiedzieć dowolne imię i odrzucić mu. Z biegiem czasu rzuty stawały się coraz szybsze i dzieci też musiały szybciej reagować. W drugiej rundzie to im utrudnił. „Musisz podać kolor przed każdym rzeczownikiem, na przykład zieleń Pećko” – wyjaśnił.
WIDEO: Trenują też niedźwiedzia na treningach
Od wykładowców do nauczycieli
Zabawne zajęcia wychowania fizycznego mają na celu zmotywowanie młodych uczniów do ruchu. „Projekt Modules koncentruje się na wychowaniu fizycznym pierwszego stopnia. To kluczowy okres, w którym trzeba zaszczepić miłość do sportu, odkryć talenty lub uzdolnione dzieci” – wyjaśnił Ivan Husár, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji. Według niego, dzieci muszą się interesować, aby naturalnym stało się dla nich ćwiczenie i uprawianie sportu. „Kiedy znacząco poprawimy jakość pierwszego roku, myślę, że odbije się to na całe życie” – dodał. skierowany do uczniów klas od drugiej do czwartej.
Wnosi innowacyjne treści do lekcji wychowania fizycznego, jednocześnie łącząc proces edukacyjny z dziewięcioma organizacjami sportowymi dedykowanymi dzieciom i młodzieży. Każdy z nich oferuje swój własny moduł, czyli własną aktywność fizyczną. Według Husára przy tworzeniu projektu oparto je głównie na pomyśle Akademii Sportowej Mateja Tótha. „W oparciu o ten pomysł zbudowaliśmy również projekt dla innych modułów” – zaznaczył.
Matej Tóth, mistrz olimpijski w chodzeniu, również przyjechał zobaczyć przykłady treningów. „Bardzo się cieszę, że nawet w tak małej szkole uprawia się sport i porusza się” – zwrócił się do dzieci. Według niego, w akademii natknęli się na ograniczenia, gdy nie mogą już zapewnić, że każde dziecko może uprawiać sport zgodnie z ich metodologią. Tóth zwrócił zatem uwagę, że dzięki projektowi stacji mogą oni przybliżyć sport innym szkołom, klasom i dzieciom.
WIDEO: Jak zmotywować dzieci do ruchu? Zabawa w wychowaniu fizycznym.
„Moduł ze skakanką jest ciekawy. Osobiście uczestniczyłem w szkoleniu w Malakce, prowadzonym przez mistrza świata w skakance. Były to dwugodzinne warsztaty, w których uczestniczyli uczniowie klas drugich i klas trzecich. Po kilku godzinach bardzo skakali. dobrze ponad skakankami” – wyjaśnił sekretarz stanu. Inne moduły skupiają się na przykład na gimnastyce lub pływaniu.
Szkoły mogą nawet zdecydować się na taniec w Akademii Tańca Laci Strike. Huzar zaznaczył, że na zajęciach, na które uczęszczał osobiście, nikt nie siedział na ławce, a wszystkie dzieci ćwiczyły. Nawet ci, którzy często są zakłopotani, na przykład z powodu nadwagi. Poszczególne moduły prowadzą doświadczeni trenerzy lub wykładowcy, a nauczyciele powinni kontynuować swoją pracę po ukończeniu modułów.
Ministerstwo pomoże
Matejowi Tóthowi towarzyszył trener Lukáš Herák w szkole w Dolnej Salibie z modułem pod szyldem Akademii Sportu. „Dałem tu dziesięć lekcji. Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu” – wyjaśnił. Według niego dzieci nie mogły się doczekać lekcji. Szkolenia nastawione były na rozwój funkcjonalności i odbywały się w formie konkursów i gier.
„Widać było, że dzieci poprawiały się z godziny na godzinę” – zauważył Herák. Jednak zdolności motoryczne dzieci w wieku szkolnym były zróżnicowane. W przypadku dwóch chłopców zauważono, że uprawiają sport. Wręcz przeciwnie, niektóre dzieci były opóźnione w ruchu. – Może podczas pandemii mniej się ruszali. Ale pracowaliśmy nad tym. W piątej czy szóstej godzinie widać było, że lepiej radzą sobie z treningiem. Byli szybsi i lepiej się poruszali – dodał trener.
WIDEO: Trener nauczania wychowania fizycznego w nowy sposób: dzieci poprawiały się z godziny na godzinę.
Po pierwszej demonstracji dzieci zostały podzielone na dwie drużyny. Czekał na nich konkurencyjny wyścig sztafetowy. Podczas wyścigu musieli umieścić piłkę tenisową na środku przygotowanego ringu lub umieścić kolorowe czapki na stożku. Na koniec uczniowie ćwiczyli pozycję niedźwiedzia, która głównie wzmacnia środek ciała. Trener pokazał je obrazowo.
Następnie dołączył do niego Tóth, który obserwował dzieci i werbalnie pomagał im korygować błędy. Do niektórych podszedł nawet i pomógł im wyprostować plecy lub ustawić nogi we właściwej pozycji. Czwartoroczna Melisa potwierdziła, że pozycja niedźwiedzia jest najtrudniejsza do utrzymania. „To, co najbardziej podobało mi się w treningu, to rywalizacja” – dodała.
Według sekretarza stanu Husára uruchomienie projektu Moduły zaplanowano na październik zeszłego roku, ale z powodu pandemii nie udało się go w pełni uruchomić w szkołach. Dziś bierze w nich udział blisko 18 000 dzieci. Na nowy rok szkolny Ministerstwo Edukacji przeznaczyło 500 000 euro. „Planujemy przeznaczyć 700 000 euro na następny rok szkolny” – dodał. W przyszłości wydział chce stworzyć swego rodzaju sklep internetowy, za pośrednictwem którego szkoła będzie mogła zamówić konkretny moduł. Jest bezpłatny dla szkoły, dostawcy modułów są wynagradzani przez ministerstwo.
Denník Pravda jest partnerem medialnym Akademii Mateja Tótha.

„Irytująco skromny fan Twittera. Skłonny do napadów apatii. Gracz. Certyfikowany geek muzyczny. Twórca. Zapalony odkrywca. Student-amator”.
