Manchester United prowadzi 3-0 w meczu z Liverpoolem

Manchester United wkrótce rozpocznie swój najbardziej pamiętny mecz rywalizacji, w którym zmierzą się ze znaną grupą z angielskiej Premier League prowadzonej przez Jurgena Kloppa. Pierwszy gwizdek zgromadzenia zabrzmi o godzinie 15:00.

Zawodnicy obu grup w pierwszych minutach gry postanowili nie porzucać swoich adwersarzy. Rozegrany mecz był bardzo dobrze ułożony, jednak na boisku zauważalna była rywalizacja między grupami, która zaczęła się jakiś czas temu.

Główną ryzykowną czynność meczu wykonali podopieczni Jurgena Kloppa. Po wykroczeniu piłkarzy Manchesteru United piłka trafiła w prawą flankę Liverpoolu. Prawy obrońca „The Reds” wbiegł w obszar kary w kierunku linii końcowej i próbował nisko dośrodkować do jednego ze swoich partnerów. Tak czy inaczej, David de Gea był gotowy, a jego nogi przecięły przełęcz.

Kilka minut po fakcie piłkarze Liverpoolu rzeczywiście skompromitowali cel Hiszpana. Nowy dodatek do „The Reds” Carvalho postanowił obejść się bez piłki w obszarze kary i kopnął zbliżającą się piłkę na 7-metrowym torze piętą. Po raz kolejny De Gea obronił strzał i pokonał zbliżającego się napastnika Liverpoolu.

Niezależnie od plusów piłkarzy Liverpoolu, podopieczni Erika ten Hagi strzelili główny cel w tym meczu. Jadon Sancho przejmie piłkę po zamieszaniu w obszarze karnym the Reds. Anglik zatrzymał piłkę i konkretnym precyzyjnym strzałem wrzucił ją do siatki.

Około 18 minut zawodnicy Jurgena Kloppa dwa razy nie wykorzystali tego, co się dzieje. Na początek, po kontrataku i matematycznej przewadze, Carvalho trafił w słupek. Piłka wróciła do gry i po migawce ataku pozycyjnego Diaz strzelił spoza obszaru kary. Skrzydłowy dodatkowo uderzył w słupek, jednak przy tej okazji piłka pojawiła się na pojeździe docelowym.

Kilka chwil później podopieczni Erika ten Hagi byli bliscy powiększenia przewagi. Piłkarze Manchesteru United odzyskali piłkę na połowie rywali, po czym w tym momencie z 11 metrów trafił Bruno Fernandes. Piłkę zdobył Marcus Rashford, strzelając na bramkę. Tak czy inaczej, bez sekundy do stracenia, prawy obrońca „The Reds” odważnie utrudnił strajk.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *