Kaczyński nie powstał z martwych. Wiadomość o jego śmierci politycznej była przedwczesna – Świat – Aktualności

Przez osiem lat był najpotężniejszym człowiekiem w Polsce. Stracił to stanowisko pół roku temu. Jednak Jarosław Kaczyński, 74-letni lider nacjonalistyczno-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), nie rezygnuje z marzenia o powrocie do dźwigni kontroli państwa. Według Kaczyńskiego wyniki weekendowych wyborów samorządowych, które są pierwszą miarą sił PiS w centrolewicowym rządzie Donalda Tuska od październikowych wyborów parlamentarnych, potwierdzają, że nie jest to jeszcze stare żelazo.

Tym, „którzy już chcieli nas pochować”, Kaczyński po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów – podaje portal Polsatnews.pl zacytował uskrzydlone słowa amerykańskiego pisarza: „Jak powiedział kiedyś Mark Twain: wiadomość o mojej śmierci jest trochę przedwczesna”.

Na korzyść kontrowersyjnego weterana polskiej sceny politycznej i jego partii przemawiają naprawdę liczby. Pierwsze miejsce w wyborach do sejmików rad wojewódzkich należy do PiS, na którego głosowało 34,27 proc. wyborców. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska (KO) premiera Tuska z 30,59 proc. głosów. Trzecia podróż marszałka Sejmu Szymona Holowni zakończyła się za nią z ponad 14 proc. głosów. Skrajnie prawicowa Konfederacja jest czwarta, a Nowa Lewica piąta, obie z około siedmioprocentowym poparciem.

Po długim czasie Kaczyński znów pokazał pewność siebie: „Ten wynik pokazuje, że dziś w wyborach parlamentarnych moglibyśmy osiągnąć znacznie więcej, a może nawet zdobyć władzę”. Ale do wyborów pozostały jeszcze ponad trzy lata, zatem musimy najpierw wygrać wybory europejskie, które będą pierwszymi, a następnie przygotować się do wyborów prezydenckich i je wygrać. Dopiero na końcu odbędą się wybory do parlamentu” – powiedział cytowany przez portal lider PiS. 300polityka.pl.

Ekspert ds. wyborów w Polsce: V4 nie będzie współpracować z polityką Fico i Orbána wobec Rosji

Wideo

Josef Mlejnek, czeski politolog z Uniwersytetu Karola, opowiada o wyborach w Polsce. / Źródło: Telewizja Prawda

Nawet jego krytycy przyznają, że dymisja Kaczyńskiego i jego partii byłaby przedwczesna. „Tak jak trumpizm nie zniknął w Ameryce po porażce Trumpa w wyborach prezydenckich, tak pisizm nie zniknął w Polsce po odsunięciu PiS od władzy przez koalicję 15 października” – napisał na Twitterze były wiceprezydent Katowic Jarosław Makowski (X).

„Bez dobrej edukacji, bez wysokiej kultury, bez wiarygodnych mediów publicznych – a zatem bez pracy nad polską duszą, pizmizm będzie nadal uderzał na każdym rogu ulicy” – dodał Makowski.

Dla Kaczyńskiego szczególnie ważne jest pozostanie na czele najpotężniejszej partii w kraju. Wbrew oczekiwaniom obozu Tuska, KO nie udało się wyeliminować PiS. Partia Kaczyńskiego, mimo utraty w ostatnich miesiącach wieloletniej kontroli nad mediami państwowymi i sądownictwem, zaskakująco zachowała swoje zaplecze władzy, w dużej mierze dzięki poparciu, jakim wciąż cieszy się na wsi i w małych miasteczkach.

Tusk: Nie jesteśmy zmęczeni Ukrainą, ale Orbánem

Wideo

Polski premier Donald Tusk skomentował politykę swojego węgierskiego kolegi Viktora Orbána. / Źródło: TV Prawda/UE

Z tej perspektywy Kaczyński ma uzasadnione powody, aby chcieć utrzymać formalną przewagę wyborczą. Z drugiej strony PiS wyraźnie odchodzi od swoich dotychczasowych stanowisk. W poprzednich wyborach samorządowych i regionalnych partia Kaczyńskiego zajmowała pierwsze miejsca w dziewięciu z 16 województw, w obecnych zaledwie sześciu. I wygląda na to, że utrzyma kontrolę (samodzielnie lub z Konfederacją) jedynie nad pięcioma sejmikami wojewódzkimi w swojej tradycyjnej twierdzy w południowo-wschodniej Polsce.

Co więcej, wybory na burmistrzów dużych miast zakończyły się całkowitą i przewidywalną porażką PiS. W Warszawie i Gdańsku kandydaci Tuska zwyciężyli już w pierwszej turze, w Krakowie i Wrocławiu przedstawiciele PiS nie dotarli nawet do drugiej tury.

Dlatego szef KO miał powody do zadowolenia. Według niego była to w zasadzie próba przed wyborami do organów legislacyjnych. Partia Tuska również znajdowała się wówczas na drugim miejscu, ale wraz z dwoma koalicjantami zdołała zdobyć większość w Sejmie i odsunąć PiS od władzy.

„Co mnie cieszy?” – zadano retoryczne pytanie na starym Twitterze (X) i od razu odpowiedział: „Systematycznie odrabiamy straty: siedem punktów w 2018 r., pięć w 2023 r., dwa dziś” – podsumował. Dodaje: „Rekordowe zwycięstwo w miastach. Przewaga w Sejmach. » Ale Tusk wspomniał też o tym, z czego nie jest usatysfakcjonowany: „Czego się martwię? Demobilizacja zwłaszcza wśród młodych ludzi, porażka na Wschodzie i na wsi. Wniosek dla nas? Nie narzekajmy! Chodźmy do pracy! » zakończył.

Tusk słusznie zauważył, że problemem jego partii jest ignorowanie przez wielu polskich wyborców wyborów samorządowych po rekordowej frekwencji w październikowych wyborach parlamentarnych (frekwencja wyniosła prawie 75%). W ostatnią niedzielę głosowało zaledwie około 51 procent uprawnionych do głosowania.

Donalda Tuska Ucz się więcej Polska opozycja wygrała wybory regionalne, ale straciła władzę

Analitycy zwrócili uwagę, że aktywność wyborcza była słabsza w zachodniej Polsce, gdzie partia Tuska tradycyjnie zajmuje silniejszą pozycję, a także wśród młodych wyborców (udział Polaków do 30. roku życia w wyborach do legislacyjnych wyniósł 71%, dziś zaś do parlamentów poszło zaledwie 39%). wybory do organów legislacyjnych). ankiety).

„Być może wyborcy partii demokratycznych uznali, że 15 października (w czasie wyborów parlamentarnych) «uratowali demokrację w Polsce», że spełnili swój obywatelski obowiązek i że 7 kwietnia zamiast w kolejkach do urn” – napisał felietonista Jakub na Facebooku Maymurek.

Inni obserwatorzy dostrzegają też inne przyczyny niezrealizowanych ambicji KO. Na przykład opóźnienia obecnego rządu w promowaniu nowego, bardziej liberalnego ustawodawstwa dotyczącego aborcji mogły zniechęcić młode kobiety do udziału w wyborach – stwierdziły.

Kolejnym ważnym dla Polski wynikiem tych wyborów jest przekonujące zwycięstwo obecnego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w pierwszej turze, w którym uzyskał on zdecydowaną większość głosów.

Popularny 52-letni polityk jest jednym z czołowych pretendentów koalicji rządzącej do nominacji na prezydenta w przyszłorocznych wyborach. „Niezwykły wynik, prawie 60 proc. głosów, jaki uzyskał wobec trudnych przeciwników, z pewnością wzmocni jego wyjściową pozycję przed wyścigiem o urząd prezydenta” – zauważa portal informacyjny BBC.

Za dwa tygodnie odbędą się finały wyborów samorządowych, a żaden z kandydatów na burmistrza nie uzyskał więcej niż połowy głosów. Na początku czerwca Polacy ponownie pójdą do urn, aby wybrać członków Parlamentu Europejskiego wraz z obywatelami pozostałych 26 krajów UE. Eksperci przewidują, że wyniki obecnych wyborów samorządowych z pewnością będą miały wpływ na konfigurację sił politycznych przed wyborami europejskimi.

„Koalicja obywatelska i lewica oczywiście rozpoczną dyskusję na temat ewentualnego zjednoczenia przed wyborami europejskimi. Takie idee były wyrażane już przed tą kampanią, ale partia Tuska odrzuciła sojusz” – przypomina BBC, dodając: „Gdyby ta unia podjęła miejscu, PiS mogło nie odnieść sukcesu w zdobyciu symbolicznego pierwszego miejsca w wyborach.”

Jarosława Kaczyńskiego Ucz się więcej Kaczyński uważa, że ​​Tusk powinien być sądzony za działania polskiego rządu

W przededniu wyborów europejskich i prezydenckich PiS zapewne także będzie próbował poszerzyć obóz polityczny. W każdym razie dzień po wyborach Kaczyński mówił o stworzeniu „wielkiej koalicji, która zwycięży”.

Problem jednak w tym, że potencjał koalicyjny partii Kaczyńskiego jest znacząco ograniczony. Co najwyżej może utworzyć koalicję ze skrajnie prawicową Konfederacją, z którą partie demokratyczne odmawiają jakiejkolwiek współpracy.

Ale Kaczyński nie jest wybredny – uważa Roman Imielski, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”: „Pokazał już w przeszłości, że dla władzy zrobi wszystko. Przyłączy się nawet do sojuszu z ugrupowaniem antyeuropejskim i antyukraińskim, w skład którego wchodzą także osoby o poglądach proputinowskich, faszystowskich i antysemickich. »

Miles Hersey

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *