Polska tenisistka Iga Świąteková również miała swój drugi występ w grupie B podczas PŚ WTA Tour w Cancun w Meksyku. Rozstawiony z numerem dwa turniej numer trzy pokonał Amerykanina Cori Gauff 6:0, 7:5 i jest o krok od awansu do półfinału. W drugim meczu grupowym rozstawiony z szóstą pozycji tunezyjski Ons Jabeurová pokonał Czechę Markétę Vondroušovą 6:4, 6:3.
Swiateková zdominowała kort w pierwszym secie meczu z Gauffovą. Mistrzyni US Open, która w pierwszym meczu popełniła cztery podwójne błędy, oddała „kanarka”. Akt drugi Poľka wygrał na swoją korzyść dzięki lepiej kontrolowanemu zakończeniu. „W pierwszym secie prawie wszystko poszło mi dobrze. Drugi set był znacznie bardziej wyrównany i mimo że Coco miała przewagę na przełamaniach, pozostałem maksymalnie skoncentrowany”. » oznajmił akredytowanym mediom Roiand Garros, trzykrotny zwycięzca.
Swiateková wyrównała bilans z Gauffovą do 9:1 i nadal ma szansę na bycie numerem jeden na świecie na koniec roku. Amerykanin popełnił aż 30 niewymuszonych błędów i zagrał tylko z pięcioma zwycięzcami. Pomimo sukcesu kampanii w Cancun Świątek żałuje, że coraz więcej kibiców nie ogląda meczów. „Nawet podczas dzisiejszego pojedynku widziałem dużo pustych miejsc na widowni. Szkoda, że sala nie była pełna. Mam nadzieję, że WTA coś w przyszłości zrobi”.

„Subtelnie czarujący fan mediów społecznościowych. Introwertyk. Skłonny do napadów apatii. Przyjazny rozwiązywacz problemów. Nieuleczalny wichrzyciel”.
