Powierzchnia przeznaczona pod uprawę ziemniaków na Słowacji jest najniższa od 30 lat. Według Stowarzyszenia Ziemniaków i Warzyw Republiki Słowackiej powierzchnia przeznaczona pod uprawę ziemniaków jadalnych zmniejszy się w tym roku poniżej 5000 hektarów. To najniższa kwota, jaką kiedykolwiek odnotowano w okresie niepodległości Słowacji. Dziesięć lat temu rozważano także ziemniaki „drugi chleb” Słowacy uprawiali na dwukrotnie większej powierzchni.
Zdaniem producentów ziemniaków brak zainteresowania powiększaniem obszarów upraw wynika głównie z podejścia państwa, które nie zwraca uwagi na potrzeby producentów. Hodowcy widzą także znacznie większy potencjał w uprawie sadzeniaków, na które istnieje duże zapotrzebowanie w całej UE. Jednak na Słowacji uprawia się je jedynie na około 284 hektarach, co jest również historycznie najniższym obszarem.
Według hodowców Słowacja była kiedyś światową potęgą, jeśli chodzi o ziemniaki. Jednak ważni producenci, zwłaszcza na wschodzie kraju, stopniowo porzucili uprawę i obecnie większość produkcji odbywa się w zachodniej Słowacji. Mowa o dostępie do wody, która stała się czynnikiem determinującym uprawę ziemniaków. Według nich uprawa ziemniaków bez nawadniania wiąże się z dużym ryzykiem.
„Nasze systemy nawadniające są w złym stanie i działają tylko wtedy, gdy sami producenci w nie inwestują. Jednak oprócz modernizacji obecnych systemów musimy także zbudować nowe systemy nawadniające i wspierać tych, którzy nie nawadniają dzisiaj, ale którzy by to zrobili lubię to robić.” – podkreślił Prezes Związku Ziemniaczano-Warzywnego Republiki Słowackiej Jozef Šumichrast.
W sezonie w sklepach słowackich ziemniaków jest mnóstwo. Jeśli jednak producent chce zaopatrywać sieci handlowe także po sezonie, musi wiedzieć, jak przechowywać swoje zapasy. Jeśli sprzedaje ziemniaki nawet po Nowym Roku, musi mieć klimatyzowany magazyn, co jednak wiąże się z wysokimi kosztami eksploatacji.
„Dokładnie wysokie ceny energii, niskie wsparcie dla producentów i nieliczne wezwania do budowy magazynów zniechęcają producentów do zwiększania powierzchni upraw. Dzisiaj nasza samowystarczalność w zakresie ziemniaków spadła poniżej 50% z tych powodów” Sumichrast wyjaśnił.
Według niego, aby osiągnąć pełną samowystarczalność, Słowacja powinna powiększyć obszary upraw do około 12 tys. ha i zwiększyć plony z hektara do 38–40 ton. To właśnie te nawadniane uprawy prowadzą najlepsi producenci, ale można je policzyć na palcach dwóch rąk.
„Nasi producenci ziemniaków, duzi i mali, od 2023 r. będą zrzeszać się w organizacjach producentów, aby zwiększyć swoją siłę przetargową z sieciami detalicznymi. Jednak nawet wsparcie organizacji producentów jest słabo zarządzane administracyjnie, a rzeczywiste potrzeby sektora nie są w wystarczającym stopniu pokrywane przez zasoby finansowe.” – dodał Sumichrast.
Według niego, w ostatnich latach producenci utworzyli spółdzielnie wodne, aby usprawnić gospodarkę wodną. Inwestują także znaczne środki w linie sortujące i pakujące oraz zatrudniają dużą liczbę osób, które prawdopodobnie nie byłyby zatrudnione nigdzie indziej.
PPA już płaci alimenty
Agencja Płatności Rolnych (PPA) spełniła swoją ustawową rolę i dotychczas wypłaciła wymagane 95% wniosków o wsparcie bezpośrednie na rok 2022.
PPA wyjaśniła, że podjęła już decyzję o przyznaniu 96,45% środków z łącznej liczby 18 734 wniosków o wartości 565 mln euro. Wpłaciła na konta skarżących kwotę 536,8 mln euro.
Według PPA wszystkie wnioski o wsparcie bezpośrednie zostały dokładnie rozpatrzone, ponieważ kierownictwo agencji stosuje odpowiedzialne podejście i chroni interesy finansowe UE i Republiki Słowackiej.
W 2022 r. znacząco wzrosła liczba hektarów (ha) skontrolowanych przez PPA, a odsetek kontrolowanej próby wzrósł z 3% do prawie 8%. Oznacza to, że jeśli w 2020 r. przekroczyła 100 tys. ha, to w 2022 r. przekroczy 214 tys. ha.
Źródło: TASR

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.
