Polscy strażnicy graniczni proszą ministerstwo o tysiąc dodatkowych żołnierzy na granicy z Białorusią. Powodem jest nielegalna imigracja, którą jej zdaniem organizuje Mińsk. O tym oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wonsik.
„Bez udziału strony białoruskiej przekroczenie granicy nie byłoby możliwe” – powiedział poseł na konferencji prasowej, w której uczestniczył także dowódca polskiej straży granicznej Tomasz Praga.
Wonsik powiedział, że na granicy z Białorusią nasilają się ataki na polskich funkcjonariuszy straży granicznej i żołnierzy pilnujących granicy. Przykładowo od strony białoruskiej wystrzelono obiekt, który rozbił szybę w pojeździe straży granicznej. Według posła Białorusini niszczą także bariery techniczne na granicy, aby umożliwić migrantom przedostanie się na polską stronę.
„Potrzebujemy znacznie więcej sił na granicy. Dowódca w Pradze zwrócił się do Ministerstwa Obrony Narodowej o przesunięcie tysiąca dodatkowych żołnierzy na granicę polsko-białoruską” – powiedział Wonsik.
„Grupy (migrantów) są bardzo agresywne, działają w sposób zorganizowany i są kontrolowane przez białoruskie (tajne) służby. Do tej pory takich prób (nielegalnego przekroczenia granicy Polski) podjęło już 19 tys. osób. W ciągu ostatniego roku” W ubiegłym roku było to niecałe 16 tysięcy. W lipcu osiągnęliśmy tegoroczny rekord, prawie cztery tysiące osób próbowało przedostać się do Polski” – powiedział komendant straży granicznej Pragi, jak podaje serwer Onetu.
Zdaniem posła Wonsika, największej jednorazowej próby wjazdu do Polski podjęła grupa 93 osób, z czego 88 udało się zatrzymać funkcjonariuszom straży granicznej. (ČTK)

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.
