W Rzeszowie wybuchła legionelloza. Gaszą trzy ofiary śmiertelne, a 71 hospitalizowanych

Polski dziennikarz Andrzej Poczobut przebywający w areszcie na Białorusi został osadzony w izolatce i rzekomo odmówili mu podania niezbędnych leków na czynność serca – podaje agencja AP, co nawiązuje do ogłoszenia organizacji Związku Polaków na Białorusi. Kontynuuj czytanie

W lutym były reporter „Gazety Wyborczej” został skazany na osiem lat więzienia za krytykę białoruskiego reżimu. Członek związku Marek Zaniewski powiedział, że był przetrzymywany w izolatce, bez dostępu do prawnika i opieki zdrowotnej.


Kontynuacja artykułu pod reklamą wideo

Kontynuacja artykułu pod reklamą wideo

Białoruska grupa Wiasna poinformowała na swojej stronie internetowej, że Poczobut został przeniesiony do pojedynczej celi w więzieniu w Nowopołacku na północy Białorusi.

Proces za zamkniętymi drzwiami przeciwko niemu w Grodnie jest postrzegany jako część represji Mińska wobec przedstawicieli opozycji i społeczeństwa obywatelskiego. W maju białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację Poczobuta.

Zaniewski nazwał sytuację dziennikarza bardzo trudną, a warunki przetrzymywania pogarszają się.

„Andrzej przebywa w całkowitej izolacji, ale dowiedzieliśmy się, że nie otrzymuje leków na serce, które musi codziennie przyjmować. To nas bardzo niepokoi” – powiedział Zaniewski.

Żona dziennikarza powiedziała we wtorek AP, że warunki przetrzymywania przypominają tortury. Według niej został umieszczony w izolatce, ponieważ odmówił udziału w pracy więziennej. Wspomniała także, że jej mąż cierpiał na zaburzenia rytmu serca i wysokie ciśnienie krwi.

Poczobut relacjonował protesty, które wybuchły na Białorusi po wyborach w sierpniu 2020 r. Wygrał je wieloletni prezydent Aleksander Łukaszenka. Opozycja i Zachód nie uznały jednak wyników wyborów, nazywając je manipulacją. Dziennikarz zdecydował się pozostać na Białorusi pomimo ostrego stłumienia protestów w Mińsku.

Polskie władze wielokrotnie wzywały Mińsk do uwolnienia Poczobuta, a liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanowska nazwała wydany na nim wyrok osobistą zemstą na Łukaszence. (TASR)

Morton Nicholls

„Zagorzały miłośnik zombie. Praktyk mediów społecznościowych. Niezależny przedsiębiorca. Subtelnie czarujący organizator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *