Piłkarz Boris Godál podpisał kontrakt z Bańskiej Bystrzycy. W wieku 36 lat zgodził się ze swoim nowym pracodawcą na sezon. Współpraca powinna przynosić obopólne korzyści. Dukla musiała znaleźć doświadczonego stopera, który od razu mógłby stanąć w środku jego trzyosobowej obrony.
Z Argentyńczykiem Nicolasem Gorositem, który pełnił wspomniane stanowisko wiosną, nie znalazła wspólnej płaszczyzny do dalszej współpracy. Dokładniej z jego agencją przedstawicielską. Problemem były prawdopodobnie finanse. W każdym razie zapisała się na kolejną edycję Słowackiego. Dobra wiadomość dla mistrzostw Słowacji. Godál wcześniej pracował w Trenczynie, wygrał ligę ze Spartakiem Trnavą i pomógł Podbrezovej wspiąć się na szczyt rozgrywek, gdzie zeszłej jesieni grał w koszulce Zeleziara.
Następnie został wypożyczony do Arabii Saudyjskiej, do klubu FC Al-Adalah, gdzie trenował go Martin Ševela, a Peter Čögley pracował tam jako specjalista od fitnessu. Karierę zawodową rozpoczynał z obydwoma w Trenczynie. Jako legionista próbował także Polski i Cypru. Był rozpoznawalny we wszystkich zakładach pracy. Docenili jego profesjonalizm i zdolności przywódcze. Często zakładał na ramię opaskę kapitańską, by z najwyższą determinacją poprowadzić drużynę do boju.
Odniósł sukces przede wszystkim dlatego, że polegał na właściwej mentalności. Nienawidził strat, z pozycji stopera starał się im zapobiegać w każdy możliwy sposób. Skupienie na walce, maksymalna koncentracja, zaangażowanie. Był wzorem do naśladowania dla swoich kolegów z drużyny. Później objął również rolę mentora w Podbrezovej. Pomagał, doradzał, dawał przykład. Krótko mówiąc, Boris Godál stał się osobowością słowackiego futbolu. Cieszy się wielkim szacunkiem pod zamkiem Čák, w Małym Rzymie iw Horehroní.
Napisze kolejny, prawdopodobnie ostatni rozdział historii piłkarza pod rządami Urpina. Bańska Bystrzyca zrobiła dobry krok, podpisując z nim kontrakt. Weteran, pokonany przez wszystkie wiatry futbolu, nabrał zaufania do Dukli. Teraz zrobi wszystko, żeby się jej odwdzięczyć. Bez zbędnego sentymentalizmu, ale w praktyczny i pragmatyczny sposób. Na trawniku, w domku, w autobusie, w hotelu. Boris Godál pogrąża się w nim jak zawsze.

„Całkowity ekspert w dziedzinie muzyki. Badacz Twittera. Miłośnik popkultury. Fanatyk telewizji przez całe życie”.
