Samolot rozbił się w lesie niedaleko Novot.
NOWY. Helikopter MSW odnalazł rozbity jednomiejscowy samolot, którego poszukiwano na Orawie od wczorajszej nocy.
Węgierski pilot zaginął podczas lotu z Topoľčan do Bielska-Białej w Polsce. Około 18:43 zniknął z radarów, zanim zdążył wysłać sygnał SOS.
Spalony wrak samolotu został znaleziony w lesie w pobliżu Novot w pobliżu granicy z Polską. Pilot nie przeżył wypadku.
„Hydraulik odciął wierzchołki drzew, gdy spadały na ziemię” – powiedział Igor Janckulík z Orawskiej Służby Ratowniczej, której członkowie również brali udział w poszukiwaniach.
To była specjalna maszyna – wirnik. Spadł na wysokość 975 metrów nad poziomem morza.
„Mieliśmy siedem dronów, ale dla niewłaściwych pogodamgły, nie mogliśmy ich użyć rano, nawet helikoptery eskadry MSW i MON nie mogły wystartować” – powiedział Janckulík.
Mały samolot zniknął z radarów na Orawie, jak dotąd nie znaleziono żadnego śladu Kontynuuj czytanie
Gdy pogoda się poprawiła, samoloty wystartowały i po około pół godzinie załoga jednego z helikopterów zauważyła między drzewami mały samolot. Zgłosili swoją lokalizację ratownikom naziemnym i pozostali na miejscu zdarzenia. Reprezentacja przyjechała na quadach.
Przyczyna wypadku nie jest jeszcze znana. Kilku świadków, którzy słyszeli samolot, powiedziało, że wydaje dziwny dźwięk i myśleli, że ma problemy z silnikiem.

„Total twitterowy guru. Maven zombie. Myśliciel przez całe życie. Hardcore alkoholowy ninja. Przyszły idol nastolatków”.

