W poniedziałek Polki po raz kolejny wyjdą na ulice Warszawy, by demonstrować. Obecnie stali się najgłośniejszymi krytykami prawicowego polskiego rządu – pisze Bloomberg.
Polacy już dawno nie byli tak wściekli, a mogą podziękować najbardziej wpływowemu politykowi w kraju – Jarosławowi Kaczyńskiemu. Na początku listopada mówił, że niski wskaźnik urodzeń w Polsce wynika z nadmiernego spożycia napojów alkoholowych przez młode kobiety.
Sytuacja przypomina obrazy sprzed dwóch lat, kiedy setki tysięcy kobiet wyszły na ulice, by zaprotestować przeciwko niemal całkowitemu zakazowi aborcji. Były to wówczas największe protesty od dziesięcioleci. Tym razem będzie inaczej, ponieważ rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) stoi przed największym wyzwaniem w przyszłorocznych wyborach.
Zdaniem organizatorki protestu Marty Lempart poniedziałkowy wiec będzie ważny, bo przypomni kobietom o tych wyborach. Polski rząd, bliski Kościołowi katolickiemu, nie zamierza ustąpić mimo spadku poparcia w sondażach.
Opozycja poczuła szansę
Opozycja z Donaldem Tuskiem na czele wyczuła okazję i zobowiązała się do uchwalenia ustawy zezwalającej na aborcję w pierwszym trymestrze ciąży. Pomysł ten poparło aż 70% respondentów w listopadowym sondażu przeprowadzonym przez Ipsos.
„O tym, czy rząd zostanie, czy upadnie, decydował głos kobiet w przeszłości” – powiedział Michał Fedorowicz, który w 2015 roku pracował przy kampanii prezydenckiej jednego z kandydatów opozycji.
W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci
Wskaźnik urodzeń w Polsce jest niższy niż średnia w Unii Europejskiej, aw ubiegłym roku kraj ten doświadczył największego spadku liczby ludności od czasów II wojny światowej.
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2022 roku w Polsce odnotowano o 17 tys.

nie zaniedbuj
Młode kobiety dużo piją, dlatego spada liczba urodzeń – wyraził przekonanie Jarosław Kaczyński

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.
