Wojna Rosji na Ukrainie ujawniła wrażliwość europejskich dostaw paliw. W Polsce gospodarstwa domowe zaczęły gromadzić odpady, którymi zastępują węgiel potrzebny do ogrzewania domów – pisze Bloomberg.
Zapach w powietrzu
Na liście stu miast UE o najgorszej jakości powietrza w Polsce znajduje się aż 40. Wynika to z uzależnienia kraju od węgla, który jest pozostałością po czasach komunizmu. Polskie gospodarstwa domowe wykorzystują ten surowiec do ogrzewania swoich domów, ale obecny niedobór tego paliwa i gwałtowny wzrost kosztów życia zmusiły ludzi do poszukiwania alternatywy, która nie szczędzi odpadów z gospodarstw domowych.
Mieszkaniec miasta Jabłonna mówi, że w tym roku sytuacja ze spalaniem odpadów jest tak zła, że smród czuć praktycznie codziennie. „Zwykłe paliwo jest rzadko wyczuwalne. Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy zrobi się naprawdę zimno” – powiedziała matka trójki dzieci.
Wojna Rosji na Ukrainie ujawniła kruchość bezpieczeństwa energetycznego Europy. Przed Polską stoi jednak inne ryzyko.
W ostatnich latach kraj odnotowuje do 40 000 przedwczesnych zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza rocznie, co jest najwyższym wynikiem na mieszkańca po Bułgarii w UE. Tak więc spalanie odpadów mogłoby zniweczyć wysiłki Polski w walce z problemem zanieczyszczenia.
Środki rządowe
Polski rząd tymczasowo zawiesił kontrole jakości węgla i planuje dystrybucję maseczek ochronnych dla mieszkańców w związku ze spadkiem temperatury.
Lider Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński zasugerował w zeszłym miesiącu, że ludzie powinni rozgrzewać się tak, jak uznają to za stosowne. Swoim zwolennikom powiedział na wiecu w miejscowości Nowy Tard, że „prawie wszystko trzeba spalić, oprócz opon i tym podobnych szkodliwych rzeczy”. Niektóre dzielnice zaczęły nawet łagodzić ograniczenia środowiskowe, które wprowadziły w ostatnich latach.
Doświadczenia Polski ze smogiem nie są tak rozległe jak krajów Bałkanów Zachodnich. Chociaż kraj obiecuje zaprzestać wykorzystywania węgla do wytwarzania energii elektrycznej do 2050 r., przy 38 milionach mieszkańców odpowiada za 77% wszystkich gospodarstw domowych w UE, które nadal ogrzewają się węglem.
Prezydent RP Andrzej Duda zapewnił, że Polsce wystarczy węgla na dwieście lat. Mimo to kraj stał się niebezpiecznie uzależniony od dostaw z Rosji.
Zbieranie śmieci spada
Badanie wykazało, że 60 proc. gospodarstw domowych nie ma wystarczających zapasów węgla, by przetrwać zimę – informuje Piotr Siergiej, rzecznik sieci działaczy ekologicznych Polski Alarm Smogowy. „Ludzie się boją i zbierają wszystko, co można spalić” – dodał.
Obejmuje to węgiel brunatny, drewno, torf, owies i odpady. Pod tym względem miasto Nowy Sącz stoi w obliczu sytuacji bezprecedensowej w historii miasta. Według burmistrza Ludomira Handzela obecnie zbiera się tu mniej odpadów niż rok temu.
„Zaobserwowaliśmy znaczny spadek zbierania odpadów” – poinformował burmistrz, precyzując, że są to głównie materiały przynajmniej teoretycznie nadające się do spalania. Konkretnie dotyczy to papieru, tektury i opakowań. „Nałożymy grzywnę na tych, którzy próbują otruć nas i nasze dzieci” – ostrzegł Handzel.
Zdaniem grupy branżowej reprezentującej firmy zajmujące się gospodarką odpadami, jest jeszcze za wcześnie, aby wyciągać wnioski na temat spadku zbiórki odpadów. Według niej może to wynikać ze spadku konsumpcji, a nie z nielegalnego spalania – dodaje Bloomberg.

nie zaniedbuj
Kryzys energetyczny wywołał globalne poszukiwania węgla

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.
