Gaz nadal płynie na Słowację. Posunięcie Gazpromu spowodowało wzrost cen o prawie jedną czwartą – Kraje – Gospodarka

Nawet po wstrzymaniu dostaw do Polski i Bułgarii Rosja nadal dostarcza gaz do Austrii – powiedziała austriacka minister klimatu i ochrony środowiska Leonore Gewesslerová. Informuje o tym TASR na podstawie raportu agencji APA.


,
,


27.04.2022 09:39, aktualizacja: 09:58

Rosja kontynuuje dostawy bez ograniczeń głównymi trasami, którymi są Ukraina i gazociąg Nord Stream na dnie Morza Bałtyckiego, powiedział Gewessler. Zapytana, czy są jakieś sygnały, że Moskwa chce wstrzymać dostawy do Austrii, odpowiedziała: „Nie, nie ma takich sygnałów”.

„Musimy zrobić wszystko, aby jak najszybciej pozbyć się naszej zależności od rosyjskiego gazu” – powiedział austriacki minister. Jej zdaniem wstrzymanie dostaw z dwóch krajów Unii Europejskiej dobitnie pokazuje, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem, na którym można polegać. Prezydent Rosji Władimir Putin wykorzystuje dostawy energii jako broń wojenną.

Gaz Czytaj więcej Nie kończy się na Polsce. Gazprom ogłosił zakończenie dostaw gazu z innego kraju UE

Gewessler powiedział, że bułgarska sieć gazociągów nie ma nic wspólnego z siecią austriacką. Jeśli chodzi o gazociąg jamalski, którym płynął gaz do Polski i który łączy się także z Austrią, to według niej w ostatnich dniach przepływa nim tylko „niewielka ilość” gazu.

Austriacka grupa energetyczna OMV nadal płaci za rosyjski gaz w euro, co jest zgodne z sankcjami, zauważyła Gewesslerová. Nie wykluczyła też zerwania kontraktów na dostawy z Rosją ważnych do 2040 roku.

Gdzie wydobywa się najwięcej gazu i kto wynalazł gazociąg?

Ceny gazu ziemnego gwałtownie wzrosły

Ceny gazu ziemnego w Europie gwałtownie wzrosły po tym, jak Rosja wstrzymała dostawy do Polski i Bułgarii. TASR informuje o tym na podstawie raportu Bloomberga.

Wzorcowy europejski kontrakt gazowy na dostawy w przyszłym miesiącu wzrósł w środę o 24% do 127,50 euro za megawatogodzinę na giełdzie w Amsterdamie, osiągając najwyższy poziom od 1 kwietnia.

Wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Polski i Bułgarii zwiększyło napięcie na rynku europejskim, podobnie jak obawy przed niedoborem dostaw z powodu sporu o płatność. Moskwa i Unia Europejska (UE) od kilku tygodni toczą spór o zapłatę za dostawy gazu. Prezydent Rosji Władimir Putin żąda, aby tak zwane „wrogie” kraje płaciły w rublach. UE odrzuca to i uważa to za naruszenie sankcji wobec Rosji.

Frytki serowe Czytaj więcej Gazprom potwierdził zamknięcie kranów z Polską, w odpowiedzi ceny gazu poszybowały w górę

Polska, której Rosja odcięła dostawy, jest głośnym krytykiem polityki Moskwy i jej wojny z Ukrainą. Odcinając dostawy gazu do Polski i Bułgarii, Rosja zasygnalizowała, że ​​nie ma problemu z wykorzystaniem energii jako broni wojennej. Zdaniem ekspertów Rosja dała też jasno do zrozumienia, że ​​konsumenci, którzy odrzucą nową metodę płatności, ryzykują odcięciem dostaw gazu. Co więcej, stwarza to dodatkowy popyt, ponieważ Polska i Bułgaria będą musiały zastąpić rosyjski gaz, na co zwraca uwagę Jefferies Group.

Gazprom potwierdził odcięcie gazu do Bułgarii i Polski

Rosyjski koncern gazowy Gazprom po raz pierwszy ostrzegł we wtorek (25 kwietnia), że Polska musi natychmiast zapłacić za dostawy gazu w rublach. Chwilę później polska firma gazownicza PGNiG poinformowała, że ​​została poinformowana o wstrzymaniu dostaw rosyjskiego gazu od środy o godzinie 8:00 CEST.

Rosyjski gigant energetyczny Gazprom ogłosił, że odciął dostawy gazu ziemnego do Bułgarii i Polski po odmowie zapłaty im w rublach. Dostawcy energii w obu krajach informowali wcześniej o otrzymaniu oficjalnych zawiadomień z Rosji o wstrzymaniu dostaw. W oświadczeniu Gazprom ostrzegł m.in. Polskę i Bułgarię przed „nieautoryzowanym pompowaniem” gazu przepływającego przez oba kraje do innych miejsc. Informuje o tym portal informacyjny BBC.

Zobowiązanie państw „wrogich” do płacenia za gaz w rublach podniósł prezydent Rosji Władimir Putin po nałożeniu sankcji na Rosję za inwazję na Ukrainę. Oprócz Polski i Bułgarii inne kraje europejskie również odmówiły płacenia w ten sposób, ale jak dotąd odłączyły tylko te dwa państwa.

Polski dostawca energii PGNiG potwierdził, że dostawy rosyjskiego gazu przez gazociąg jamalski zostały już wstrzymane. W ciągu pierwszych trzech miesięcy firma importowała ponad połowę swojego gazu przez Gazprom, ale Warszawa twierdzi, że poradzi sobie bez rosyjskiego gazu i może go pozyskiwać gdzie indziej. PGNiG poinformowało, że jego podziemne magazyny gazu są zapełnione w prawie 80 proc., a wraz z nadejściem lata popyt maleje.

====== Gaz jest używany jako narzędzie polityczne ======

Bułgaria będzie w stanie zaspokoić potrzeby konsumentów przez co najmniej miesiąc po wstrzymaniu dostaw rosyjskiego gazu. W środę tamtejszy minister energii, Aleksander Nikołow, powiedział, że gaz nadal płynie. Polityk powiedział, że dostępne są alternatywne dostawy i Bułgaria ma nadzieję, że alternatywne trasy i dostawy zostaną zabezpieczone również na poziomie Unii Europejskiej (UE). Odniósł się do zaplanowanego na środę spotkania unijnych ekspertów w celu zaplanowania dalszych kroków. Polska i Litwa są w takiej samej sytuacji jak Bułgaria, powiedział Nikołow.

Gaz Czytaj więcej Szef Komisji Europejskiej mówi Putinowi: On używa gazu do szantażu, przygotowujemy odpowiedź

Minister podkreślił, że Bułgaria w pełni wywiązuje się ze swoich zobowiązań i dokonuje terminowo, rzetelnie i zgodnie z jej warunkami wszystkich płatności wymaganych w ramach obowiązującej umowy. Zauważył, że Bułgaria zapłaciła z góry za dostawy w kwietniu, co pokazuje, że Gazprom nie wywiązał się z umowy.

„Gaz jest oczywiście używany jako narzędzie polityczne. Dopóki jestem ministrem, Bułgaria nie będzie negocjować pod presją. Bułgaria nie jest na sprzedaż i nie podlega żadnej wymianie handlowej quid pro quo” – powiedział Nikołow.

Joy Perry

„Amatorski ewangelista popkultury. Gracz. Student przyjazny hipsterom. Adwokat kawy. Znawca Twittera. Odkrywca totalny”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *