W razie wojny towarzystwa ubezpieczeniowe nie zapłacą za zniszczony dom. Kredyt hipoteczny musi być dalej spłacany

W ubezpieczeniach na życie firmy ubezpieczeniowe zachowują się inaczej.

Ponieważ w pobliżu słowackiej granicy trwa wojna, redakcja RTVS dowiedziała się, co mają ludzie w przypadku zniszczenia mieszkania lub śmierci. Firmy ubezpieczeniowe nie płacą ani grosza za zniszczony podczas wojny dom lub mieszkanie.

Słowackie Stowarzyszenie Ubezpieczycieli (SAP) wyjaśnia, że ​​skutkiem wojny są tak astronomiczne szkody, których żadna firma ubezpieczeniowa nie jest w stanie ponieść. W przypadku ubezpieczenia na życie – śmierć cywila – firmy ubezpieczeniowe mogą przepłacać. Redaktor naczelny RTVS Štefánia Kačalková skierowała ten temat do Rádiožurálna w Rádio Slovensko.

Wojna nie jest przypadkowym ryzykiem

Szkody materialne w czasie wojny nie będą rekompensowane przez żadne towarzystwo ubezpieczeniowe – nazywa się to wyłączeniem z ubezpieczenia.

„W ogólnych warunkach określili to jako brak możliwości uzyskania odszkodowania ubezpieczeniowego w przypadku konfliktu zbrojnego”, ustanowiony przez dyrektora wykonawczego kompasu finansowego Mateja Dobiša.

Dyrektor generalna SAP Jozefína Žáková mówi, że firmy ubezpieczeniowe pokrywają tylko ryzyko wynikające ze zdarzeń losowych.

„Takim ryzykiem jest tornado, burza, lawina itp. Na wojnie nie ma zbiegów okoliczności. Ten procent prawdopodobieństwa uszkodzenia zbliża się do 100. Firmy ubezpieczeniowe nie byłyby w stanie tego udźwignąć, bez względu na to, ile ubezpieczają”. wyjaśniła.

Kredyt hipoteczny musi być nadal spłacany

W razie wojny nie tylko nie ma majątku chronionego ubezpieczeniem, ale nawet jeśli ludzie stracą dom lub mieszkanie, na przykład w wyniku zamachu bombowego, i kupią je za kredyt, bank im nie wybaczy – mówi Marián Búlik OVB Allfinanz Slovensko.

„Jeśli masz hipotekę na nieruchomości, będziesz musiał ją spłacić więcej. Jednocześnie bank mógłby teoretycznie zażądać nieruchomości innych niż zabezpieczenie. Problematyczne byłoby jednak odzyskanie w przypadku niewykonania zobowiązania. Jest prawdopodobne, że część strat ostatecznie poniosą banki”. On zbliżył się.

Socjolog mówi o fałszywym języku

Socjolog Zuzana Kusá mówi, że przeciętny obywatel nie ma możliwości wpływania na decyzje przywódców politycznych. Według niej wojna to przypadek.

„Wtedy właśnie zauważyliśmy, że nadchodzi tornado. Więc to jest, powiedziałbym, wielka fałszywa w języku banków. Przewiduj to.” on myśli.

Choć obecna wojna na Ukrainie jest klasycznym przykładem tego wyłączenia, firmy ubezpieczeniowe inaczej zachowują się w ubezpieczeniach na życie.

Na przykład Kooperativa ma tylko bezpośrednich i pośrednich uczestników wojny. Direct to żołnierz, dziennikarz pośredni. W przypadku śmierci cywilów opłacał składki ich bliskich.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.