Ukraina spodziewa się, że Rosjanie wkrótce wylądują w pobliżu Odessy, mówi szef rady bezpieczeństwa

Dowództwo armii we Lwowie poinformowało, że celem rosyjskich pocisków była baza wojskowa w mieście Jaworów, położona zaledwie około 18 kilometrów od granicy z Polską. Około godziny szóstej rano do ośrodka szkoleniowego, przeznaczonego głównie dla międzynarodowych misji pokojowych, oddano łącznie osiem strzałów. Później informacja o wystrzeleniu około 30 rakiet pochodziła od gubernatora obwodu lwowskiego Maksyma Kozyckiego.

Według informacji BBC rano z bazy w Jaworowie unosił się dym, co potwierdziło również biuro burmistrza Lwowa. Według gubernatora w rosyjskim ataku zginęło dziewięć osób, a 57 zostało rannych. Kozycký później skorygował liczbę ofiar śmiertelnych do 35. Świadek powiedział Reuterowi, że 19 ambulansów z syrenami opuściło bazę wojskową.

Rosyjscy deputowani powiedzieli później tego popołudnia, że ​​atak na bazę w Jaworowie zdołał „zniszczyć do 180 zagranicznych najemników i dużą liczbę zagranicznej broni”. Ukraina zaprzeczyła zarzutom.

I tak wyglądał rosyjski atak rakietowy po polskiej stronie granicy. Baza znajduje się niecałe dwadzieścia kilometrów dalej.

Według portalu The Kyiv Independent wybuchy słychać było także w mieście Iwano-Frankiwsk, położonym około 150 kilometrów na wschód od granicy ze Słowacją. Burmistrz Rusłan Marcinkow powiedział, że wstępne informacje mówią, że wybuchy były wynikiem ataku na lotnisko.

Syreny przeciwlotnicze rozbrzmiewały także w nocy i rano w wielu innych ukraińskich miastach, takich jak Kijów, Charków, Odessa, Kramatorsk, Żytomierz czy Połtawa. Na przykład w Charkowie trwają poszukiwania ocalałych z ataku na pięciopiętrowy dom mieszkalny. Interfax poinformował dziś, że ratownicy znaleźli pod gruzami ciało 73-letniej kobiety.

WIDEO: Czołg w ogniu na budynku, przytłoczone dzieci. Dziennikarz sfilmował horrory w Mariupolu

W niedzielny wieczór polski dziennik „Gazeta Wyborcza” poinformował, że Rosjanie zrzucili bomby na miasteczko Dergaczi pod Charkowem. Miejscowa fabryka przy bramie zaczęła mocno płonąć na miejscu, w pobliżu są też stajnie.

Według ukraińskich strażaków rosyjskie ostrzały w miastach Siewierodonieck i Rubiżnia w obwodzie ługańskim uszkodziły dziesiątki domów i wywołały masowe pożary. Miasteczko Baštanka w obwodzie mikołajowskim również stało się celem ostrzału, podczas którego ratownicy próbują zranić się od gruzów zniszczonych budynków.

Jak pokazuje nagranie ukraińskiego ambasadora w Austrii, tutaj kiedyś znajdowała się szkoła mikołajowska.

Bomby fosforowe

Według ukraińskiego rzecznika praw obywatelskich i lokalnego szefa policji, Rosja rozmieściła dziś wieczorem amunicję fosforową podczas ataku na miasto Popasna w obwodzie ługańskim. „Bombardowanie cywilów tą bronią jest zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości na mocy Konwencji Rzymskiej” – powiedziała rzecznik praw obywatelskich Ludmiła Denisowa. Prezydent RP Andrzej Duda powiedział, że jeśli informacja się potwierdzi, oznacza to zmianę sytuacji i NATO musi poważnie zastanowić się, jak zareaguje.

Miasto Volnovač w obwodzie donieckim na Ukrainie zostało całkowicie zniszczone przez rosyjskie ostrzały, powiedział gubernator regionu Pavlo Kyrylenko. Zdewastowany jest także miejscowy szpital, ludzie ukrywają się w piwnicach.

Ukraińska flaga na budynku zniszczonym przez rosyjskie bombardowanie.

Podbity Melitopol ma nowego prorosyjskiego szefa. Burmistrz zniknął i nie jest jedyny

Kyrylenko poinformował również, że wojska rosyjskie zaatakowały pociąg ewakuacyjny w obwodzie donieckim. Zespół pojechał odebrać uchodźców ewakuowanych ze wschodniej Ukrainy, w tym setki dzieci. Jeden mężczyzna zginął w ataku, inny został ranny w szpitalu, pisze BBC. Według „Kijów Independent”, kierowca nie przeżył nalotu.

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony bojownicy z samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej zajmują dziś część Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim. Wojska rosyjskie miały też zniszczyć 3687 ukraińskich instalacji wojskowych.

W Czernihowie okupanci podobno uderzyli w piętrowy budynek, który natychmiast zaczął się palić. Tamtejszą sytuację ujmuje na wideo białoruska Nexta.

Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony, siły rosyjskie próbują okrążyć Ukraińców na wschodzie kraju, posuwając się od Charkowa i Mariupola. „Rosyjskie siły przybywające z Krymu próbują ominąć Mikołajów jadąc na zachód w kierunku Odessy” – czytamy w raporcie.

Według szefa Rady Bezpieczeństwa Ukrainy Ukraina oczekuje, że Rosjanie wylądują w pobliżu Odessy. Według niego okupanci zaplanowali to w poprzednich dniach, ale ze względu na złą pogodę odłożyli plany, musieli czekać na Krymie. Informacje zostały przekazane przez Kijów Independent.

Według ukraińskiej policji siły rosyjskie zabiły amerykańskiego dziennikarza w miejscowości Irpin pod Kijowem. Podobno zbombardowali samochód, w którym był. 51-letni dziennikarz Brent Renaud opisał także wojny w Iraku i Afganistanie w przeszłości. Ukraińskie władze powiedziały, że dziennikarz pracował dla The New York Times, ale później zaprzeczyły raportowi. Nieporozumienie było prawdopodobnie spowodowane legitymacją z gazety, którą miał przy sobie zmarły mężczyzna. Atak zranił również jego kolegę.

Według rady miejskiej od początku inwazji rosyjskiej w Mariupolu na południu Ukrainy zginęło 2187 mieszkańców. W mieście brakuje jedzenia i wody.

Burmistrzowie, po których padła ziemia

Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zelenskiego Rosjanie porwali burmistrza Melitopola Iwana Fiodorowa i oskarżyli go o terroryzm. Z tego powodu mieszkańcy wyszli w sobotę na ulice i wezwali do jego uwolnienia. Okupanci musieli natychmiast aresztować organizatora demonstracji. Według ukraińskich władz armia Putina wyznaczyła nowego burmistrza na czele zdobytego miasta. Jest radną miasta Halyna Danylčenková.

Melitopol, liczący około 150 000 mieszkańców, jest strategicznie położony między oblężonym Mariupolem a podbitym przez Rosjan Chersoniem. Rosja chce przeprowadzić referendum w obwodzie chersońskim, żeby móc ogłosić kolejną separatystyczną republikę, jak Donbas. Ukraińskie media nazywają tę próbę nazwania referendum pseudoreferendum.

Fiodorow prawdopodobnie nie jest jedynym jak dotąd porwanym rosyjskim burmistrzem. Według „Niepodległości Kijowskiej” okupanci aresztowali także burmistrza Dnieprorudnego. Miał też odmówić współpracy z armią rosyjską. Raport potwierdził gubernator obwodu zaporoskiego Ołeksandr Starukh. „Zbrodnie wojenne po stronie rosyjskiej zaczynają być systematyczne” – powiedział Starukh.

Demonstracje przeciwko okupacji

Protesty przeciwko rosyjskiej inwazji trwały do ​​dziś w okupowanym mieście portowym Chersoń na południu Ukrainy. Burmistrz Chersonia Ihor Kołyczajew powiedział, że masowe protesty pokazały, że „Kherson to Ukraina”. Twierdzi, że nadal kontroluje miasto. „Miasto żyje normalnie, wszyscy wybrani urzędnicy pracują, przedsiębiorstwa komunalne funkcjonują. Flaga powiewa przed biurem burmistrza Chersonia” – opisywał Kołyczajew.

Tysiące ludzi wyszło w niedzielę na ulice miasta, wywieszając ukraińskie flagi i śpiewając pieśni patriotyczne. W jednym z filmów skandują też zdanie: „Rosyjski żołnierz to faszystowski okupant. Żołnierze próbują rozpędzić tłum strzelając do nich w powietrzu.

Według burmistrza Skadowskiej Ołeksandra Jakowlewa wojska rosyjskie zostały wyparte z miasta w obwodzie chersońskim. Według niego działają media, gaz, woda i prąd.

Straty wojskowe

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował w niedzielę, że od początku wojny strona rosyjska straciła 12 000 żołnierzy, 374 czołgi, 1226 opancerzonych wozów bojowych i 140 systemów artyleryjskich. Według prezydenta Zelenskiego na Ukrainie są już tysiące jeńców wojennych.

Ukraińskie siły bezpieczeństwa podobno zestrzeliły drona nad Kijowem w sobotę. Miał w sobie trzy funty materiałów wybuchowych. Rozbił się na Podolu prawie w centrum miasta i spowodował mały pożar. Z drugiej strony wojska rosyjskie zniszczyły siedem szpitali w kraju i uszkodziły 104 inne, według władz ukraińskich.

Wczoraj Ukraina po raz pierwszy od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji opublikowała również własne statystyki dotyczące ofiar. Według Zelenskiego w walce z Rosjanami zginęło 1300 ukraińskich żołnierzy.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.