Słowaccy producenci żywności radzą sobie z trudnymi czasami także dzięki dużym firmom. Jeden z kanałów zapłacił im w zeszłym roku 450 milionów euro

Inflacja jest dziś na rekordowo wysokim poziomie. Jej sprawcy – wojna i pandemia – pchają ceny energii i paliw na nowe wyżyny. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że najbardziej dotyka to zwykłych konsumentów, ale producenci również ponoszą duże straty. Nie wspominając o uczciwych i lokalnych. Bycie ich partnerem w tych trudnych czasach nie jest łatwe, ale jest możliwe. Zgadza się, na wypadek, gdybyś tak uważał.

Lidl jest takim partnerem dla słowackich producentów żywności. „W zakończonym właśnie roku finansowym zwiększyliśmy liczbę słowackich dostawców o jedną czwartą, a ich obroty wzrosły o ponad 16%” – powiedział rzecznik firmy Tomáš Bezák. Według niego Słowacy w sieci dostarczali do 36% całkowitej ilości żywności. Jest to największy udział wszystkich krajów dostawców. Na drugim miejscu z dużym marginesem uplasowali się Niemcy, a na trzecim czescy dostawcy.

Wsparcie 279 razy

Lidl współpracuje obecnie z aż 279 słowackimi dostawcami, którym w 2021 roku zapłacił prawie 450 mln euro w cenach zakupu produktów. Wśród nich są więksi i mniejsi gracze. Jednak zniżka do każdego z nich podchodzi uczciwie i traktuje indywidualnie według własnych możliwości i potrzeb. Dowodzą tego słowa wielu z nich.

„Lidl to bardzo poważny partner, który jest bardzo wymagający w negocjacjach cen, ale jeśli chodzi o płatności, to na 100%. Tego rodzaju współpracy poszukujemy” – powiedział Jozef Mikuš, właściciel JM Vinárstvo Doľany. Podobną opinię wyraził Vladimír Hatok, dyrektor handlowy wody mineralnej. „Lidl jest uczciwym partnerem. Kiedy zawierane są transakcje, oni również płacą i są gotowi pomóc w sprzedaży poza uzgodnionymi” – powiedział.

64 eksporterów i 28 krajów

Poza rynkiem słowackim, kanałem tym będą mogli uzyskać dostęp do rynków zagranicznych także duzi producenci. „Współpracujemy z Lidlem od 2009 roku, kiedy to rozpoczęliśmy sprzedaż naszych produktów na Słowacji. Potem Czechy i Polska. Dziś jest już 25 krajów, z czego 17 ma stałą listę” – mówi Juraj Lunter, prezes Alfa Bio .

Statystyki pokazują, że w roku obrotowym 2021 Lidl eksportował produkty od 64 słowackich dostawców do 28 krajów. Dzięki zniżce i jej dostawcom rodzaj sera pleśniowego jeździ na Łotwę, suszone owoce na Litwę, słowackie kiełbaski do Anglii, śliwowica do Niemiec czy Danii, bryndza na Węgry i tofu m.in. do Chorwacji, Finlandii i Rumunii. „Największymi eksporterami są Agrofarma, Alfa Bio, Mecom, Metsa Tissue, Pierre Baguette, SHP Harmanec i Tatranská mliekareň”, mówi Bezák, zgodnie z którym pozwalają im wejść do wspomnianych krajów poprzez własną markę.

Możemy też mieć słowackiego

Jednak słowaccy konsumenci również dostaną swoje pieniądze dzięki nowej marce własnej Lidla – Slovenskô, która powstała dopiero w zeszłym roku. Dzięki unikalnemu wzornictwu słowackie produkty bardzo łatwo się rozróżniają, a konsument może łatwo wybierać z ich różnorodnej oferty. Od warzyw, mięsa i nabiału po wypieki. Wiele z nich jest przesiąkniętych tradycją, a ich korzenie sięgają daleko wstecz, jak np. kiełbaski spiskie, parenica czy šúľance.

Te i inne produkty konsumenci znajdą w sklepach już od poniedziałku w ramach tygodnia tematycznego „Made in Slovakia”, który odbywa się cztery razy w roku. „Zaprezentuje blisko 200 produktów, których normalnie nie ma w naszej ofercie. Dostawcy, którzy nie mają wystarczających możliwości współpracy z nami przez cały rok, będą mieli również możliwość zaprezentowania się i dotarcia do klientów. w całej Słowacji, we wszystkich naszych 155 sklepów” – dodaje Bezák.

Jednak Lidl poszukuje również innych producentów do długoterminowej współpracy. Mogą złożyć wniosek za pomocą prostego formularza na swojej stronie internetowej.

Morton Nicholls

„Zagorzały miłośnik zombie. Praktyk mediów społecznościowych. Niezależny przedsiębiorca. Subtelnie czarujący organizator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.