Rozmowy Ławrowa z Kulebą nie przyniosły Ukrainie dobrych wiadomości

Dzisiejsze spotkanie szefów dyplomacji Ukrainy i Rosji Dmytry Kuleby i Siergieja Ławrowa zakończyło się bez dobrych wieści. Według Kuleby Rosja jest gotowa kontynuować wojnę z Ukrainą i zaakceptuje jedynie kapitulację Kijowa, czego nie uzyska. Nie poczyniono również postępów w sprawie zawieszenia broni, a Rosja nie zrezygnowała z obwiniania Zachodu i żądania neutralności Ukrainy.

Inaczej interpretują środowy atak na szpital w Mariupolu, który dziś ponownie atakuje armia rosyjska. Trwa także exodus Ukraińców, których w samej Polsce jest blisko 1,5 mln Kreml przyznał, że rosyjska gospodarka jest w szoku z powodu sankcji.

Z dzisiejszych oświadczeń Ławrowa w Turcji jasno wynika, że ​​Rosja nie rezygnuje z usprawiedliwienia dla wojny, która rozpoczęła się dwa tygodnie temu. Minister powiedział, że Rosja domaga się neutralności Ukrainy, demilitaryzacjim.in. jest gotowa negocjować gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Według niego konflikt sprowokował Zachód, ustawiając Ukrainę w pozycji wyboru między sobą a Rosją. Co więcej, według niego, Zachód zbroi Ukrainę, zwiększając zagrożenie.

Rosja zakwestionowała ukraińską informację o środowej interwencji w Mariupolu na kilku płaszczyznach. Według Ławrowa w momencie ataku była bez cierpliwości i w rękach ukraińskich radykałów. Ukraina twierdzi, że zginęły tam trzy osoby, w tym dziecko, a 17 osób zostało rannych. Kreml chce więcej informacji od wojska.

Dziś miało być dostępnych siedem korytarzy humanitarnych, a wiceprezydent Iryna Vereščuková powiedziała, że ​​ewakuacja powinna rozpocząć się w Mariupolu. Kontynuowany ma być także transport osób z Sum, w okolicach Kijowa, Irpina, Hostomla i Borodanki.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.