Rosyjskie piękno i brutalność pozostają dla Zachodu tajemnicą

Autor jest brytyjskim historykiem

Najbardziej znane słowa, jakie kiedykolwiek napisano o narodzie prezydenta Władimira Putina, to słowa Winstona Churchilla z października 1939 roku: „Nie mogę przewidzieć działań Rosji. To zagadka w tajemnicy okrytej tajemnicą”.

Świat podziela szacunek dla wielkości tego rozległego kraju, jego gór, wielkich rzek i miast, odległych wiosek i zamarzniętych pustkowi. Jej kultura, muzyka Czajkowskiego i Prokofiewa, poezja Puszkina i proza ​​Tołstoja i Dostojewskiego zainspirowały pokolenia uczonych w wielu krajach.

Niemniej jednak w minionych stuleciach Rosja pokazała również swoją zdolność do wzbudzania strachu i brutalności, co w XXI wieku po raz kolejny rzuca ciemny cień na ludzkość. W tekście o bitwie o Niemcy w latach 1944-1945 opisałem hordę zdobywców Stalina nacierającą na Berlin: „To była armia barbarzyńców, która dokonała rzeczy, które tylko armia barbarzyńców może zrobić”.

Dziś wielu z nas jest wstrząśniętych tym, jak tak niezwykły naród był w stanie zadać ogromne cierpienia i śmierć narodowi ukraińskiemu tylko po to, by zaspokoić zachcianki swego władcy. Ale ta sama tajemnica jest walutą obcokrajowców odwiedzających Rosję od setek lat.

Według Francji i Wielkiej Brytanii

Francuski arystokrata, markiz de Custine, napisał w 1839 roku słynną książkę podróżniczą zatytułowaną Rosja. Przybył do kraju jako arcykonserwatysta, spodziewając się podziwiać jego autokrację. Zamiast tego poczuł się zniesmaczony obojętnością ludzi na prawdę i niewolniczym kultem władzy: „Panowi można zanieść tylko dobrą nowinę – wszystko, co nieprzyjemne, należy ukryć”. Rosjanie, pisał, byli jak wytresowane niedźwiedzie, które sprawiały, że tęskniłeś za dzikusem.

Powiedział, że rosyjski rząd charakteryzuje się ingerencją w życie ludzi, zaniedbaniami i korupcją. „Człowiek uczciwy jest uważany za głupca. Szereg bezużytecznych i małostkowych przepisów tworzy armię biurokratów, z których każdy wykonuje swoje obowiązki z precyzją i powagą, w celu osiągnięcia wielu nieistotnych rzeczy”.

Francuski markiz napisał ją zaledwie trzy lata po tym, jak Ukraińca Nikołaj Gogol napisał The Listener, swoją klasyczną satyrę biurową.

Kustyn potępił cara Mikołaja I za uporczywe tajne nadzorowanie własnych poddanych i brutalne traktowanie Polski. Po spotkaniu z władcą napisał, że Mikołaj prawdopodobnie czuł się zmuszony do okrutnego rządzenia: „Jeśli car nie ma więcej litości w sercu niż pokazuje w swojej polityce, tęsknię za Rosją. Jeśli z drugiej strony jest lepszym człowiekiem, niż sugeruje jego zachowanie, przepraszam. »

W XIX wieku rosyjska arystokracja była tak zaabsorbowana kulturą francuską, że francuski, czasem angielski, był pierwszym językiem w domach arystokratów. W zamożnych rodzinach, w tym carskich, modne było zatrudnianie angielskich guwernantek do edukacji dzieci.

Ten artykuł jest ekskluzywną zawartością dla subskrybentów Denník N.

Czy jesteś subskrybentem?

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.