Rosjanie boją się latać nad Ukrainą, wolą strzelać rakietami zza granicy

„Możesz wystrzeliwać pociski o płaskim torze lotu z samolotu z dużej odległości. A jeśli cel jest blisko, nie musisz wchodzić w (wrogą) przestrzeń powietrzną” – powiedział przewoźnik z Pentagonu do ABC.

Według niego, rosyjskie siły powietrzne wykazują „ogólną niechęć do podejmowania ryzyka i ostrożności w powietrzu”. Jeśli rosyjskie samoloty nie wejdą w ukraińską przestrzeń powietrzną, nie grozi im zestrzelenie.

Zestrzelił rosyjską maszynę na Ukrainie

Wideo: Twitter Igor Girkin

Jednak wystrzeliwanie rakiet zawieszonych na dużą odległość od samolotów powoduje, że rosyjskie samoloty nie zapewniają bezpośredniego wsparcia powietrznego żołnierzom na froncie, znanego jako CAS, potrzebnego w bezpośrednich konfrontacjach z wrogiem.

Taktyka pokazuje, że rosyjskie siły powietrzne boją się rozłożyć poniesione już straty na Ukrainę. Stracili także niektóre z najnowocześniejszych bombowców Suchoj Su-34, dokładnie ile samolotów straciła Moskwa, ale nie jest jasne. Nie można potwierdzić ukraińskiego roszczenia 57 zestrzelonych maszyn.

Rosyjskie Siły Powietrzne, jak już zauważyli eksperci, nie dysponują specjalistycznymi maszynami do ochrony własnych samolotów, takimi jak amerykańskie EA-18G Growlers, więc ukraińskie systemy przeciwlotnicze stanowią dla nich większe zagrożenie.

Mimo strajków na stacjach radarowych okupantom nie udało się ich wyłączyć.

Ukraińskie prace obrony przeciwlotniczej

Ukraina nadal ma mobilne systemy obrony powietrznej (systemy obrony przeciwlotniczej) i używa przenośnych rakiet przeciwlotniczych, powiedział rzecznik Pentagonu: „Przenoszą je. Okazały się skuteczne. I nie mówię tylko o mobilnych wyrzutniach. Ja”. Mówię też o rozmieszczeniu przenośnych rakiet przeciwlotniczych, które uświadamiają rosyjskim pilotom ich możliwości (ukraińska obrona przeciwlotnicza).”

Kombinacja obu typów obrony powietrznej komplikuje sytuację rosyjskim pilotom. Ze względu na zagrożenia, jakie niosą ze sobą konwencjonalne pociski przeciwlotnicze, muszą one lecieć nisko, aby zmniejszyć ryzyko wykrycia radaru. Jednak ręczne pociski przeciwlotnicze łatwiej trafiają w ziemię.

Ukraina ma ponad 50 samolotów

Pentagon również poinformował w piątek po raz pierwszy, ile samolotów opuściła Ukraina: „Mają 56 samolotów w pełni sprawnych, ale latają od pięciu do dziesięciu godzin dziennie”.

Zapewne dlatego w piątek Rosjanie ponownie zaatakowali lotniska na zachodniej Ukrainie w okolicach Iwano-Frankiwska i położonego blisko granicy z Polską Łucka.

Biorąc pod uwagę przewagę powietrzną Rosji i dużą liczbę rosyjskich systemów mobilnych Pancir, Buk i Tor na ziemi ukraińskiej, dostarczanie Ukraińców większej liczby samolotów nie ma już sensu, co jest wyraźną próbą wyjaśnienia, dlaczego Stany Zjednoczone uniemożliwiły dostawę MiG-29 z Polski. na Ukrainę.

„Dodanie większej liczby samolotów nie miałoby sensu, aby rozwiązać te problemy. Potrzebują pocisków ziemia-powietrze, przenośnych pocisków przeciwlotniczych, pocisków przeciwpancernych, pistoletów i amunicji, a także potrzebują dronów, ponieważ używają ich bardzo skutecznie. I na tym się skupiamy”.

Według urzędnika Pentagonu, ukraińskie drony miały „straszny” wpływ na ruch rosyjskich sił lądowych. Dodatkowo można je wykorzystać do badań. „Są przeszkoleni, by ich używać, mogą z nimi latać pod parasolem radarowym Rosjan” – podkreślił.

Na Ukrainie od kilku lat na służbie są tureckie drony Bayraktar TB2. Są one znacznie tańsze niż samoloty, z których jeden kosztuje ponad milion dolarów, a ponieważ są bezzałogowe, nie ma ryzyka zabicia lub schwytania załogi. Bayraktary latają po zaprogramowanej trasie, ale w większości są zdalnie sterowane, jak amerykańskie drapieżniki.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.