Problemy w katolickim raju. Polski konserwatywny inkubator stoi w obliczu skandalu z powodu niewierności

Relacja ultrakonserwatywnego instytutu Ordo Iuris wstrząsa Polską. Na przykład, według reporterów, wybitny przedstawiciel think tanku stojącego za egzekwowaniem surowych przepisów antyaborcyjnych miał romans. Czy sprawa osłabia pozycję fundamentalistów religijnych u naszych północnych sąsiadów?

Jest lipiec 2016 i Karolina Pawłowska (wtedy jeszcze Dobrowolska) stoi przed ołtarzem. Ma 25 lat, a przyszłe małżeństwo nie jest bynajmniej jedyną wielką zmianą w jej życiu. Kilka miesięcy wcześniej wchodzi Na polskie terytorium publiczne – lub, jak kto woli, na wojnę kulturową.

Pisze komentarze przeciwko traktatowi stambulskiemu i jest aktywny na Twitterze. Wszystko to na poparcie swojego pracodawcy – ultrakonserwatywnego katolickiego inkubatora Ordo Iuris. W tym samym roku organizacja ta otrzymała zaostrzenie aborcji w polskim Sejmie, czemu sprzeciwia się w polskich miastach protest około 100 tysięcy osób.

Jednak na ślubie zaledwie kilka miesięcy wcześniej Ordo Iuris nie ma przedstawiciela w osobie panny młodej. Tymoteusz Zych, doktor nauk prawnych i wiceprezes Inkubatora, całą uroczystość przygląda się jako świadek pana młodego.

„Zachowuję twoją miłość, szacunek i lojalność wobec ciebie, nigdy cię nie opuszczę i będę nosił ze sobą do śmierci całe dobro i zło. Niech Bóg mi w tym pomoże” – prawnik składa przysięgę małżeńską, aby przypieczętować swój związek Paweł Pawłowski Rozmieszczenie polskiej ultrakonserwatywnej elity.

Deportacja z raju

Montaż przechodzimy do stycznia 2022 roku. Pawłowska ma dwoje dzieci, pracuje jako dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego przy Ordo Iuris i jest jedną z najwybitniejszych twarzy w inkubatorze. Ma dziesiątki pracowników i alkoholi o których mowa jedna z najbardziej wpływowych organizacji pozarządowych w Polsce.

Punkt zwrotny miał nastąpić we wrześniu ubiegłego roku, kiedy do biura Ordo Iuris włamał się „zły mąż, który dowiedział się o niewierności swojej żony”.

Pod koniec stycznia do opinii publicznej wyciekną doniesienia o wewnętrznym postępowaniu sądowym Ordo Iuris. Kilku pracowników opuszcza instytut i zakłada własny inkubator Logos. Jako przyczyny podaje nadmierną zbieżność z rządzącą partią Prawo i Sprawiedliwość, różnice komunikacyjne i odmienne poglądy. „Kilka innych osób, które miały inne spojrzenie na przyszłość niż obecne kierownictwo, trafiło do mnie”. On zadeklarował Zych, obecny wiceprezes Ordo Iuris i lider nowej organizacji. Pawłowska była też jedną z uczestniczek wielkiego lotu, na który początkowo nie zwracano większej uwagi.

Ale wszystko zostało zmienione przez raport od dostawców serwerów Hala 24. „Za kurtyną Ordo Iuris. Powodem są relacje w Instytucie Konserwatywnym” – głosi nagłówek. A para, wśród której miała wybuchnąć pasja, to nikt inny jak Zych i Pawłowska.

Według wspomnianych źródeł ich związek był tajemnicą publiczną – przynajmniej dla inkubatorów i podmiotów powiązanych. Punkt zwrotny nastąpił we wrześniu ubiegłego roku, kiedy do biura Ordo Iuris włamał się „zły mąż, który dowiedział się o niewierności swojej żony”. Co dokładnie nastąpiło, nie było jasne. Artykuł opisuje wypowiedzi dwóch źródeł, że bójka miała miejsce. Jednak trzecie źródło twierdzi, że nie było walk, a świadkowie „rozdzielili dwóch Władców”.

Jedno ze źródeł kwestionuje również, że motywem ataku była niewierność. Według tego oświadczenia była to reakcja na fakt, że jego żona – prawdopodobnie Pawłowska – chciała się z nią rozwieść i zamierzała mieszkać z innym mężczyzną.

Całą sytuację skomentował na Twitterze, do czego dodał niezbyt stanowczo opinia: „Wiele miesięcy temu poinformowałam męża, że ​​chcę zrezygnować – z powodów, których nie skomentowałam. Odkąd oficjalnie złożyłam pozew o rozwód, padłam ofiarą złości, która w ostatnich dniach przybrała niespotykane rozmiary.

Rozwód? Gorzej niż śmierć

Decyzję, którą wersję preferujesz, pozostawiamy Tobie. Jednak pomimo szczegółów, całe zdarzenie wywołało gigantyczny skandal, który zjednoczył polskie społeczeństwo.

„W polskim Internecie jest ogromna ilość memów, żartów i głośnych chichotów. Dawno nikt nie był tak grillowany ze wszystkich stron politycznego spektrum”. szacunki efekty sprawy komentator Galopujący Major. Nie chodzi o to, kiedy rozpoczął się romantyczny związek obu prawników, ale przede wszystkim o hipokryzję przedstawicieli ultrakonserwatywnych wartości chrześcijańskich.

Tej interpretacji pomogło również stwierdzenie samego Zycha, że ​​zgodnie z mottem „kiedy schodzę na dno, wszystkich zabieram ze sobą”. On zadeklarował: „Nie jest tajemnicą, że wiele osób w środowisku Ordo Iuris rezygnuje lub rezygnuje. Nie te rzeczy były powodem negatywnych reakcji kierownictwa organizacji, a już na pewno nie zakończenia współpracy.”

Problemem – przynajmniej dla liberalnej części polskiego społeczeństwa – byłby nie tyle sam rozwód, co poprzednia praca Zycha. Uczęszczał dwa lata temu dyskusje „Czy już czas zakazać rozwodu?”, co sam Ordo Iuris reklamował na swojej stronie internetowej. Nagłówek debaty rozwścieczył publiczność, na co instytut odpowiedział anulowaniem zaproszenia na swojej stronie internetowej, a tytuł debaty stał się bardziej akceptowalny: „Dlaczego walka z plagą rozwodów jest ważna?”.

Osoba, która nie kontroluje swoich pragnień, nie jest wolna, mówi Zych w filmie.

Stanowisko Ordo Iuris w sprawie rozwodów – przynajmniej publicznie – znajduje również odzwierciedlenie w styczniowym oświadczeniu Nikodema Bernaciaka. Otóż ​​to niech usłyszyże „w razie wypadku dziecka rozwód rodziców jest gorszy niż ich śmierć”.

Jednak źródła w Salon24 opisują w swoim oświadczeniu inne podejście. Wspominają, że związek Zycha z Pawłowską zaostrzył atmosferę w instytucie, ale nie z powodu łamania zasad moralnych czy może wobec dzieci, ale z powodu tajemnicy całej sprawy. „Po prostu jest. Mogło to zostać rozwiązane inaczej, bardziej subtelnie, ale brak uczciwości trwał zbyt długo ”- mówi źródło.

Ultrakonserwatyści śmieją się czy płaczą?

Dodał oczywiście do nasilenia skandalu, że Pawłowska i Zych były osobami najbardziej narażonymi na media w instytucie. Internauci mają więc niewyczerpaną ilość zdjęć pary, do których mogą dodać napisy, takie jak „Zabraniamy rozwodu, ale dopiero po chwili”, „Znaleźliśmy miłość w beznadziejnym miejscu” (odnosi się do pop uderzyć) lub „Szóste Przykazanie: Nie cudzołóż”.

Ale czasami rzeczywistość jest o wiele bardziej zabawna niż jakakolwiek satyra. To wygląda jak fragment urzędnika Wideo, gdzie ultrakonserwatywna para mówi o znaczeniu kontrolowania własnych pragnień. „Wolność to także wolność wewnętrzna, możliwość kontrolowania siebie, swoich pragnień i prowadzenia własnego życia w porządku” – mówi w filmie Zych. – W zorganizowany i sensowny sposób – zgadza się Pawłowska. „Człowiek, który nie kontroluje swoich pragnień, nie jest wolny” – konkluduje ówczesny wiceprezes inkubatora.

Nasuwa się pytanie, na ile szkodzi publicznemu wizerunkowi instytutu i ultrakonserwatywnej agendzie jako całości. O ile z zewnątrz Ordo Iuris może wydawać się integralną częścią rządzącego projektu politycznego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), to w rzeczywistości ich relacje są bardziej złożone. „Ordo Iuris próbuje wpłynąć na obecny konserwatywny rząd jakimś moralnym szantażem”. zaproponować dynamika działaczki na rzecz praw kobiet Katarzyny Ueberhan.

Tak więc, jeśli radykalny instytut staje się niemożliwy, teoretycznie powinien stracić wpływy w rządzie, co może oznaczać mniejszą presję na ograniczanie praw reprodukcyjnych lub mniej ostrą retorykę wobec osób LGBT.

Choć ultrakonserwatyści śmieją się teraz z całej Polski, niektóre głosy ostrzegają, że świętowanie ich wycofania byłoby przedwczesne. „Jeśli sił katolickich nie poruszy fakt, że księża gwałcą dzieci, a wyborcom PiS nie obchodzi drugi ślub Jacka Kurskiego, czy możemy się spodziewać, że zostaną nagle umoralizowane przez bandę wpływowych prawników?” On pyta z dziennikarką Pauliną Januszewską na łamach Krytyki Politycznej.

Więc po prostu wierzymy w stare chrześcijańskie powiedzenie, że Boże młyny mielą powoli, ale pewnie? Jeśli tak, to dobrą wiadomością w sprawie Zycha i Pawłowskiej jest przynajmniej to, że te fabryki czasem też mają poczucie humoru.

Jednak dla absurdalności całej sprawy nie wolno nam ignorować brutalnych konsekwencji polityki prowadzonej przez Ordo Iuris. Polska ma jedno z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji na świecie w 2022 roku i jak pokazał inny walizka Od zeszłego tygodnia ich stosowanie może być dla kobiet w ciąży kwestią życia i śmierci.

Nawet największy orędownik Bożej sprawiedliwości powinien przyznać, że należy przynajmniej zachęcać do Bożych młynów.

Zobacz naszą relację z demonstracji Polek (o 5:16 będziemy rozmawiać bezpośrednio z Karoliną Pawłowską):

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.