Powiedz Danko: zawstydzasz partię, bo jesteś jej prezesem – Strona główna – Aktualności

Tydzień później minister obrony Jaroslav Naï (OĽaNO) spotkał się z byłym przewodniczącym Rady Narodowej Andrejem Danekiem (SNS). Mówi, że służby wywiadowcze przeprowadzają intensywne sprzątanie po poprzednim rządzie. Wyniki powinny być wkrótce znane.

W programie telewizyjnym Na hrane YOG spotkali się dwaj przeciwnicy – szef MON i lider partii pozaparlamentarnej. Do pojedynku z zeszłego tygodnia nie doszło, bo minister Naï był chory.

Według gospodarza, początkowo na pojedynek z Naï zaproszono przedstawiciela Smeru. Telewizja odrzuciła jednak propozycję partii opozycyjnej, by była reprezentowana przez posła Ľuboša Blahę, ponieważ „rządzi on jako konspirator”.

Według Daneka Słowacja powinna zachować swoją strategiczną pozycję i nie przystępować do żadnej ze stron konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. „Potępiam konflikty i przemoc. Popieram negocjacje pokojowe, ale nie powinniśmy być wciągani w konflikt przez żadną ze stron” – powiedział przewodniczący IEC.

Minister obrony Jaroslav Nai powiedział, że jeszcze nie słyszał, by Danka użyła ani jednego prawdziwego oświadczenia i dlatego zgodził się z przywódcą nacjonalistów, że „prawda jest pierwszą ofiarą wojny”.

Wezwał Dankę, by zadzwoniła do rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i zmusiła Rosjan do zaprzestania zabijania dzieci i cywilów na Ukrainie, do niszczenia szpitali. Danko powiedział, że pomoc humanitarna dla Ukrainy miała rację.

Przeciwnicy kilkakrotnie atakowali się nawzajem werbalnie. Podczas gdy Danko przywołuje bombardowanie Belgradu i kłótnie o Krym, Naï ponownie wyrzuca mu, że nie zna polityki zagranicznej i obronnej.

„Za rządów, w których pan Danko był przewodniczącym Rady Narodowej, miał też w rękach wywiad wojskowy. W swoich raportach SIS i wywiad wojskowy zwracały uwagę na narracje wykorzystywane przez Rosję do zmiany strategii na Słowacji. Rosjanie. Dlaczego to zrobił? Sam to wie lepiej, „Naï nie włożył serwetki do ust.

„Zawsze walczyłem za Słowaków. A dzisiaj mówię panu Nai: ucz się od Orbána” – radził Danko swojemu przeciwnikowi politycznemu. Według niego Słowacja nie powinna wysyłać broni Ukraińcom.

Powiedział, że „mają dużo inteligencji” na temat wojny o wpływy na Słowacji. Twierdzi, że są też doniesienia, że ​​„pieniądze płyną ze strony rosyjskiej do alternatywnych mediów”. Danka z kolei twierdzi, że „inne siły polityczne ingerują w bieg polityki”. Według niego dzieje się tak odkąd Zuzana Čaputová została prezydentem.

„Dzisiaj po prostu wypełniasz swoje obowiązki” – powiedział Danko Nai, dodając, że bardzo szybko zaopatruje się w sprzęt wojskowy. „Im dłużej Ukraina zostanie, tym lepiej. Nie można zaakceptować faktu, że Putin jest mordercą” – powiedział Dance Nai. Minister wyjaśnił nieparlamentarnemu politykowi, że Ukraina ma prawo do broni, ponieważ kraj został najechany przez Rosję.

Później Danko wezwał Naïę, by nie atakowała najstarszej partii politycznej Słowacji. – Obraziłeś ją, bo byłeś jej prezydentem – powiedział minister.

Według Naïa wojska alianckie mogły przybyć na Słowację w ciągu dwóch tygodni. Pod warunkiem, że ich obecność na Słowacji zostanie zatwierdzona przez posłów, spotkanie rozpocznie się we wtorek przyszłego tygodnia.

Minister przypomniał, że konflikt jest „dość blisko naszych granic”. „Może to być pomyłka, amunicja może wybuchnąć na naszym terytorium. Albo będzie zrzut rosyjskiego spadochronu, a oni nawet nie będą wiedzieć, gdzie są” – wyjaśnił Nai, konieczność obecności zaawansowanych wojsk na granicy z Ukrainą. Twierdził, że w pobliżu polskiej granicy doszło już do ataku rakietowego.

Dodał, że „sprzątał” w siłach bezpieczeństwa „bardzo intensywnie od czasu zmiany rządu”. „Naprawdę, wywiad wojskowy, SIS i policja bardzo dobrze wykonują swoją pracę i myślę, że konkretne wyniki będą wkrótce znane opinii publicznej” – powiedział minister, dodając, że „nie będzie to bardziej szczegółowe”.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.