Polscy parlamentarzyści zatwierdzili budowę muru na granicy białoruskiej. Uniemożliwić uchodźcom wejście do iROZHLAS

Posłowie w izbie niższej polskiego parlamentu zapalili w czwartek zielone światło dla budowy muru na granicy białoruskiej, z której w ostatnich miesiącach kilka tysięcy migrantów próbowało przedostać się do Unii Europejskiej. Jednocześnie uchwalili nowelizację prawa, która pozwala na kontrowersyjną praktykę odrzucania uchodźców na granicy lub ignorowania ich wniosków o azyl – napisała AFP.




Warszawa

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




Budowa ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej Foto: Kacper Pempel | Źródło: Reuters

Budowa ogrodzenia ma kosztować ok. 1,62 mld zł (9 mld SEK).

W Sejmie zdecydowana większość jest w obozie rządowym skupionym wokół Narodowo-Konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości, podczas gdy Senat, do którego należy obecnie ustawa o budowaniu murów, jest rządzony przez opozycję. Jego los w izbie wyższej parlamentu jest niejasny, donosi Reuters.


Po strzelaninie na granicy polsko-białoruskiej Warszawa wezwała dyplomatę. Kule były ślepe

Przeczytaj artykuł


W sierpniu Polska rozpoczęła budowę ogrodzenia z drutu kolczastego na granicy białoruskiej, a mur z systemem monitoringu i czujnikiem ruchu ma zwiększyć bezpieczeństwo w regionie.

Litwa i Łotwa są w podobnej sytuacji jak Polska. Osoby z Bliskiego Wschodu czy Afganistanu, które przyjeżdżają do Mińska na wizach turystycznych, próbują przekroczyć swoje granice z Białorusi.

Według Warszawy i Unii Europejskiej jest to wojna hybrydowa, w której reżim autorytarnego prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki próbuje pomścić nałożone na niego sankcje.

Brak wejścia

Kilku migrantów zginęło już na granicy polsko-białoruskiej po zepchnięciu do kraju przez białoruską lub polską straż graniczną.

Polscy pogranicznicy zwrócili na granicę 220 osób z Białorusi. Chcieli wedrzeć się w ziemię

Przeczytaj artykuł


Zgodnie z nowelizacją cudzoziemiec zatrzymany na granicy Unii Europejskiej musi opuścić terytorium Polski niezwłocznie po jego nielegalnym przekroczeniu i może zostać mu czasowo odmówiony wjazdu do Polski i strefy Schengen na okres od sześciu miesięcy do trzech lat.

Jednak zdaniem obrońców praw człowieka takie podejście jest sprzeczne z zobowiązaniami Polski wynikającymi z prawa międzynarodowego.

Imigranci mają prawo do azylu na mocy prawa międzynarodowego. Reuters przypomniał, że wysyłanie takich wnioskodawców z powrotem do krajów, z których uciekają i gdzie mogą zostać zabici, jest zabronione.

Ochrona międzynarodowa

Komisarz UE do spraw wewnętrznych Ylva Johansson powiedziała wcześniej, że chociaż kraje UE muszą chronić 27 granic zewnętrznych, muszą również przestrzegać podstawowych praw człowieka.

Krytycy, w tym Rzecznik Praw Obywatelskich, twierdzą, że nowe prawo nie gwarantuje skutecznej pomocy migrantom i uchodźcom poszukującym ochrony międzynarodowej.

„Jeśli są osoby, które złożyły uzasadniony wniosek o azyl, muszą mieć do tego środki” – powiedział Matteo Mecacci, dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR).

„Rozumiem, że istnieją problemy z bezpieczeństwem… ale te obawy nie mogą w pełni wpłynąć na potrzebę ochrony międzynarodowej” – dodał.

CTK

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.