Płaca minimalna wyniesie 16 200 koron. Jesteśmy gorsi od Polski, krytykuje Maláčová

Od stycznia płaca minimalna wzrośnie o 1000 CZK do 16 200 CZK. Ugoda została zatwierdzona przez Gabinet. Czeską telewizję potwierdził ČTK premier Andrej Babiš (TAK). Przy płacy minimalnej gwarantowana płaca wzrośnie również, w zależności od profesjonalizmu, złożoności i odpowiedzialności pracy, do 32 400 koron. Według dokumentów regulacyjnych około 139 000 osób ma najniższe dochody.

Ministerstwo Pracy początkowo zaproponowało dodanie 2800 koron do 18 000 koron. Związki go poparły. Pracodawcy byli temu przeciwni, dołożyli 500 koron. Trójstronny kilkakrotnie negocjował kwotę, ale się nie zgadzał.

Jestem rozczarowany, będziemy o 400 koron poniżej płacy minimalnej w Polsce.

Jana Maláčová (ČSSD), Minister Pracy i Spraw Socjalnych

„Ludzie, którzy pracują i starają się żyć ze swoich zarobków. Jestem rozczarowany, będziemy 400 koron poniżej płacy minimalnej w Polsce” – napisała do ČTK minister pracy Jana Maláčová (ČSSD). Powtórzyła, że ​​socjalni Demokraci naciskają na wzrost do 18 000 koron, co oznaczałoby wzrost najniższych dochodów o 18%.Minister finansów Alena Schiller mówiła wcześniej, że taki wzrost jest nierealny.Pod koniec września Babiš zapowiedział przed wyborami deklarację, że rozważy 1300 koron jako kompromis.

W związku z tym Ministerstwo Gabinetu przedstawiło kalkulacje trzech wariantów podwyżki – 500 CZK zgodnie z życzeniem pracodawców, 1300 CZK zgodnie z oświadczeniem premiera i 2800 CZK. W dokumentach brakuje zatwierdzonego tysiąca koron.

Przy płacy minimalnej wzrasta również płaca gwarantowana, która jest wypłacana w ośmiu etapach w zależności od profesjonalizmu, złożoności i odpowiedzialności pracy. Przechodzi od najniższej pensji do jej podwojenia. Teraz wynosi 15 200-30 400 koron, od stycznia osiągnie 16 200-32 400 koron.

Związki wspierały silniejszy wzrost. Wskazywali oni, że najniższe płace w Czechach znajdują się poniżej granicy ubóstwa monetarnego, a Słowacja i Polska mają wyższe płace minimalne. Pracodawcy odrzucili największy wzrost. Według nich firmy wychodzą z kryzysu. Szczególnie małe firmy miałyby kłopoty. Według Izby Handlowej decyzja należała do nowego rządu. Przedsiębiorcy proszą o ustanowienie regularnej wyceny opartej na wskaźnikach ekonomicznych. W ostatnim okresie wyborczym resort ani go nie negocjował, ani nie egzekwował.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.