Migranci przemieszczają się z granicy z Polską do centralnej Białorusi

Warszawa, 16 listopada (TASR) – Część migrantów z prowizorycznego obozu na granicy polsko-białoruskiej udała się we wtorek wieczorem do pobliskiego centrum logistycznego – podała białoruska państwowa agencja prasowa BelTa.

Przeznaczenie tego terenu migrantom i przygotowanie do ich przybycia zostały nakazane przez właściwe władze prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Przejściowo może tam zostać zakwaterowanych ponad 2000 osób, którym również zostaną zapewnione ciepłe posiłki i napoje, ponieważ zainstalowali tam również kuchnie polowe – podała agencja Interfax.

W tym kontekście portal Onet.pl zacytował blog białoruskiego dziennikarza opozycyjnego Tadeusza Giczana, według którego „rozwiązany przynajmniej aspekt humanitarny (kryzys migracyjny)”.

Białoruś raczej nie będzie w stanie odesłać większości z nich do domu, więc Polska powinna spodziewać się powrotu do dawnej taktyki – małych grup wzdłuż granicy,„Hičan napisał.

Odnosząc się do irackiej ambasady w Rosji, telewizja Biełsat poinformowała, że ​​około 200 Irakijczyków zwróciło się już o pomoc w powrocie do ojczyzny.

Chcą wrócić, bo wiedzą, że Polska ich na swoje terytorium nie wpuści,— Zameldował Biełsat. Lot powrotny tej grupy Irakijczyków z Białorusi zaplanowano na 18 listopada.

Sytuacja na wspólnej granicy białorusko-polskiej pogorszyła się we wtorek, gdy polskie siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i armatek wodnych przeciwko migrantom na granicy białoruskiej, którzy rzucali w nich kamieniami, próbowali przekroczyć bariery i wjechać do Polski.

Polska policja poinformowała we wtorek wieczorem na portalu społecznościowym Twitter, że siedmiu jej członków zostało rannych w starciach w pobliżu granicy z Białorusią. Dwóch z nich – mężczyzna i kobieta – doznało urazów głowy i musiało zostać przewiezione do szpitala. Pozostałych pięciu policjantów doznało obrażeń rąk i nóg – podał serwis Onet.pl.

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej pogorszyła się 8 listopada. W tym czasie kilka tysięcy osób przybyło do polskiej granicy od strony białoruskiej, odmawiając opuszczenia obszaru przygranicznego. Część z nich próbowała dostać się do Polski zwijając lub przecinając płot z drutu kolczastego.

Państwa członkowskie UE oskarżają Mińsk o celowe zaostrzanie kryzysu i wzywają do sankcji. Łukaszenka twierdzi, że winę za tę sytuację ponoszą same kraje zachodnie, ponieważ w wyniku ich działań ludzie uciekają z przedwojennej ojczyzny.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.