Koniec muvels? Niemcy przygotowują się do transformacji Odry, która zdaniem ekspertów zagraża bioróżnorodności iROZHLAS

Odra to ostatnia duża rzeka w Niemczech o niemal naturalnym wyglądzie. Ale teraz przygotowuje się do zmiany koryta rzeki ze względu na żeglugę statków towarowych i ochronę przeciwpowodziową. To może być katastrofa dla rzeki i parku narodowego na jej brzegach, pisze niemiecki magazyn Die Welt, który mówi, że w szczególności Polska domaga się nowej regulacji przepływu.




Świat w 20 minut
Berlin

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




Frankfurt nad Menem Źródło: Pixabay

Jęczmień nadal spokojnie wije się ze swoimi strumieniami, tworząc naturalne wędrówki piaszczysto-żwirowe i wykładając trzciny na brzegach.

– 300-kilometrowa rzeka nie ma tam na swojej drodze do Bałtyku. (…) Dlatego jest szczególnie cenna ekologicznie – mówi Christian Wolter Oder, ekspert Instytutu Ekologii Słodkowodnej i Rybactwa Śródlądowego (IGB). ) w Leibniz.

Spacerując po rzece, Wolter zatrzymuje się przed jednym ze stawów i wyjaśnia, że ​​ryby masują na wiosnę. Ale jak dodaje – to prawda „na razie”. Powiedział, że duża część tego krajobrazu, wraz z lasami łęgowymi i torfowiskami zamieszkanymi przez rzadkie ryby, ptaki i ważki, zniknie.

Jęczmień jako Ren

Odra, ostatni duży, niemal naturalnie wyglądający niemiecki potok, ma pływać dużymi statkami. W 2015 roku Polska i Republika Federalna zawarły porozumienie w sprawie wyrównania i pogłębienia dna rzeki granicznej. Dokument wspomina również o konserwacji w celu osiągnięcia wystarczającej głębokości dla ochrony przeciwpowodziowej lub ruchu lodołamaczy.


Że Dunaj-Odra-Łaba łączy wszystkie żywioły wodne? Są połączone naturalnie, kanał je odetnie, ostrzegają eksperci

Przeczytaj artykuł


Zgodnie z listem Świat coraz wyraźniej widać, że Odra stanie się międzynarodową drogą wodną. Według prognoz na rzece spodziewane jest do 12 mln ton ładunków rocznie.

Ale podczas gdy Berlin niechętnie zmienia Odrę, Warszawa jest jasna: Odra stanie się polskim Renem, a port w Szczecinie polskim odpowiednikiem Rotterdamu.

Istniejące nasypy skalne zostaną podniesione i przedłużone na 140-kilometrowym odcinku rzeki. Koryto rzeki zwęża się, a przepływ wody przyspiesza. Stada, które są tak pracowicie budowane gdzie indziej na regulowanych rzekach, aby chronić gatunki zwierząt, zostaną zmyte z powodu szybszej wody. Pierwsze zmiany już zaszły i w sumie za czterdzieści lat powinna ona zakończyć się w Odrze.

Jednak z punktu widzenia ekologów i ekologów jest to katastrofa, która dotyka głównie jedynego zalanego parku narodowego w Niemczech. „Myślałem, że dziś nikt nie może chcieć regulować rzeki” — mówi ekolog Wolter.

Dawniej Odra miała szczęście. Po II wojnie światowej długo nie było jasne, czy rzeka ta stanowiła granicę między Niemcami a Polską. W przeciwieństwie do Renu, Neckaru czy Dunaju, Odrze oszczędzono poważnych środków, a żegluga jest tutaj tak nieznaczna, że ​​nadal nie jest wymieniana jako osobna arteria w niemieckich statystykach.

Krajobraz bez wody

Jednak zdaniem ekspertów z Instytutu Leibniza planowane działania pochłoną życie wokół rzeki. Dotyczy to głównie regularnych powodzi. W przypadku pogłębienia się koryta, obniży się również poziom wody w okolicy. Tutejszy krajobraz po prostu wyschł.

„Jednak z punktu widzenia ekologów i ekologów jest to katastrofa, która dotyka głównie jedynego zalanego parku narodowego w Niemczech”.

Zwierzęta też są w niebezpieczeństwie. Wiele ryb odrzańskich jest przyzwyczajonych do warunków nie występujących na stanowiskach regulowanych. Die Welt opisuje, że są to na przykład płytkie brzegi, powolne prądy młodych ryb, a także piasek, żwir i rośliny, na których ryby składają jaja.

Andreas Schmidt z Federalnego Urzędu Inżynierii Hydraulicznej (BAW) ma zupełnie inne podejście. Na zlecenie Ministerstwa Transportu zasymulował 80-metrowy odcinek rzeki w hali i wykorzystał granulki polistyrenu, aby naśladować, jak silniejszy prąd niesie piasek i żwir.

Próbował wymyślić, jak zbudować wały, aby piasek wypłukał z samej rzeki. Wyniki wielu prac mają być zawarte w umowie z 2015 roku między Berlinem a Warszawą.

Według niego regulacja Odry to wymagający projekt, ale trzeba go wdrożyć. Mówi się, że zapobiegł powodziom w 1947 r., gdy lód przebił się przez tamy. Jednocześnie jednak przyznaje, że to przede wszystkim kwestia wysyłki.

„Polska ma prawo do międzynarodowej drogi wodnej” – dodał, odnosząc się do planów działań wyrównawczych, takich jak zjednoczenie starych odnóg rzeki. Dzięki temu poziom wody wokół Odry nie opadnie znacząco. Federalny Departament Transportu mówi nawet o „lepszej ochronie” w tym zakresie.

Jednak Dirk Treichel, dyrektor Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, nie zgadza się z tym. Według niego, zalany park narodowy wysycha, a jednocześnie spada zaufanie społeczne do działań podejmowanych tu w ostatnich dziesięcioleciach.

Od wczesnych lat 90. miały tu miejsce niezliczone konflikty i walki. „Większość chronionych gruntów była przeznaczona na użytek prywatny i rolniczy. Właściciele otrzymali rekompensatę za to, że natura znów jest naturą” – mówi Treichel.


Republice Czeskiej nie udaje się przywrócić rzekom naturalnych estuariów. Środki pomogą w walce z suszami i powodziami

Przeczytaj artykuł


Powstała wyjątkowa przestrzeń, która cieszyła się popularnością wśród różnych gatunków zwierząt. Między innymi znajduje się tu jedno z największych w Europie skupisk ogórków, na którym zatrzymują się ptaki w drodze ze Skandynawii i Europy Wschodniej na zimowiska południowej części kontynentu. Jak na razie znajdują tu mnóstwo jedzenia i noclegu. – A czy teraz wszystko powinno być w niebezpieczeństwie? pyta szef parku narodowego.

Dunaj-Odra-Łaba

Nie wszyscy jednak postrzegają Odrę jako Perłę Bioróżnorodności. Die Welt zauważa, że ​​miłośnicy jej zmian w rzece zobaczą przede wszystkim drogę wodną i zwrócą uwagę na prace budowlane z przeszłości. Pierwsze nasypy kamienne pojawiły się na Odrze w XIX wieku, aw górę rzeki znajduje się 25 zapór.

Według Noacka, przewodnika Izby Przemysłowo-Handlowej Wschodniej Brandenburgii (IHB Ostbrandenburg), niewielu odważy się podkreślać potencjał rzeki jako alternatywy dla zatłoczonych dróg i kolei w obawie przed etykietą „ekologiczny spoiler”. Ale Noack mówi jasno: „Mamy nadzieję, że będzie wysyłka”. Według niego, wielu przedsiębiorców w okolicy ma taką samą nadzieję.

Ekolog Wolter wspomina jednak o innym niebezpieczeństwie, które może zagrozić krajobrazowi wokół Odry. Za zagrożenie uważa budowę kanału Dunaj-Odra-Łaby, który łączyłby Morze Czarne z Morzem Północnym i Bałtyckim i który ma silne poparcie w Czechach prezydenta Miloša Zemana.

Osiągnięcie tej wizji wymagałoby kilkuset kilometrów sztucznych dróg wodnych oraz dziesiątek zapór i barier, aby umożliwić statkom towarowym pokonanie 250-metrowego wzniesienia korytarza. Projektant Schmidt ocenia, że ​​taka konstrukcja byłaby realistyczna, ale jednocześnie niezwykle kosztowna.

Z punktu widzenia ekologa Woltera kompromis w postaci mniejszych jednostek o mniejszym zanurzeniu byłby możliwy dla samej Odry. Z tego powodu rzeka nie musiałaby wiele zmieniać.

Przygotowania w pełnym toku

Niemcy pracują obecnie nad oceną oddziaływania na środowisko całego projektu. Nowy rząd federalny zobowiązał się również do ochrony dziedzictwa naturalnego Odry poprzez umowę koalicyjną.

Po stronie polskiej przygotowania idą jednak pełną parą i dalsze etapy budowy są już wyznaczone. Już w 2023 r. na poziomie parku narodowego planuje się poszerzenie i przebudowę 60 wałów oraz trzy prawie dwukilometrowe wały poprzeczne. Losy Odry na granicy polsko-niemieckiej są więc niepewne – podsumowuje Die Welt.

Posłuchaj świata w 20 minut Jakuba Rericha.

Jakub Rerich

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.