Gdzie jest Eileen (4)? Zniknęłaby na granicy polsko-białoruskiej!

Działacze Granicy próbujący pomóc uchodźcom pozostawionym na granicy białorusko-polskiej podobno otrzymali mrożącą krew w żyłach wiadomość od kilku zdesperowanych irackich uchodźców. Według nich ich czteroletnia córka Eileen zniknęła na pograniczu. Rodzice zostali podobno schwytani przez polską straż graniczną i przywiezieni z powrotem na granicę, gdy dziecko zniknęło w towarzystwie innej osoby, która je nosiła. Zaginął od wtorkowego poranka.

Rzeczniczka straży granicznej Katarzyna Zdanowicz przyznała, że ​​w pamiętną noc straż graniczna działała w miejscu rzekomej utraty dziewczynki. Według Zdanowicza, choć straż graniczna złapała grupę sześciu uchodźców, to stwierdzili, że nie są świadomi obecności dzieci. Nawet zapisy termowizyjne nie uchwyciłyby innych ludzi.

„Kiedy otrzymaliśmy informację od Rzecznika Praw Obywatelskich o zaginionym dziecku, wysłaliśmy tam patrole, cały teren był przeszukiwany rano, a teraz w ciągu dnia”. powiedział rzecznik. Według niej w powietrzu unosił się nawet dron, ale po dziewczynie nie ma pomnika.

Ojciec († 40) Zamordował żonę i córki za fałszywe szczepienie: Czy był antyszczepionkowcem?!

We wtorek wieczorem grupa Granica opublikowała post na Facebooku, prosząc polskie władze o natychmiastowe rozpoczęcie operacji poszukiwawczej, odnalezienie Eileen i postawienie przed wymiarem sprawiedliwości tych, którzy wydalili jej rodziców. „W ciągu sześćdziesięciu minut możemy wysłać setkę wolontariuszy, aby przeszukali las w poszukiwaniu przypuszczalnie zaginionego dziecka. Potrzebujemy tylko pozwolenia na wejście na teren”. wyjaśnili według gazety Wyborcza aktywiści.

Rzecznik polskich służb bezpieczeństwa powiedział, że „pogłoski” rozeszły się „bez żadnej weryfikacji” i stały się „częścią medialnej histerii”. Organizacja humanitarna Fundacja Ocalenie stwierdziła ponadto, że że rodzina nie może dostarczyć ekipom poszukiwawczym żadnych zdjęćponieważ ich telefony komórkowe zepsuły się podczas brutalnego usuwania straży granicznej. Ale dziewczyna miała na sobie czerwoną kurtkę.

Życie za zabójstwo ojca i jego żony: Pavel Nárožný (46 l.) ostateczny werdykt usłyszał po 10 latach.  Ciała nie zostały jeszcze odnalezione

Kryzys na granicach

Polska od wiosny zmaga się z presją migracyjną na granicy z Białorusią, ale kryzys nasilił się jesienią. Warszawa, kraje bałtyckie i inne państwa UE oskarżają autorytarny reżim Aleksandra Łukaszenki o wabienie migrantów ze stref kryzysowych do ich krajów, a następnie odsyłanie ich z powrotem do granic bloku. Według nich Mińsk odpowiada na sankcje UE nałożone na reżim za łamanie praw człowieka. Strona białoruska temu zaprzecza.

Kalendarz detektywistyczny

Napływ nielegalnych migrantów czasami musi też radzić sobie z czeską policją

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.