Bruksela czeka na decyzję Polski o prymacie prawa unijnego. „Zasady muszą być przestrzegane”, mówi Jourová o iROZHLAS

Komisja Europejska dokonała ostrego cięcia i zaczęła nakładać na Polskę karę, ponieważ Warszawa źle reaguje na apele o naprawienie problematycznej sytuacji w polskim sądownictwie. Jednocześnie Komisja z niecierpliwością oczekuje na orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nadrzędności prawa polskiego lub unijnego, co może jeszcze bardziej skomplikować jej dialog z Unią Europejską. Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, przedstawiła.




Bruksela

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




zdaniem Jourovej, orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego o nadrzędności prawa polskiego lub unijnego w istotny sposób wpłynie na dalsze negocjacje z Warszawą | Zdjęcie: Michaela Danelová | Źródło: iROZHLAS.cz

Według niego Polska należy do Unii Europejskiej, mimo toczących się sporów o praworządność, ale musi przestrzegać podstawowych zasad, do których dobrowolnie się zobowiązała.


Komisja Europejska domaga się od Polski zapłaty kar. Nie przeszkodziło to sędziemu w pełnieniu funkcji organu karnego

Przeczytaj artykuł


Kilkuletni spór między instytucjami UE a Polską o niezależność sądownictwa w tym kraju pogłębił się w tym tygodniu po tym, jak Komisja zwróciła się do unijnego sądu o uznanie Warszawy za nieprzestrzeganie przepisów. Nakazał polskim władzom zlikwidować karną dla sędziego komórkę dyscyplinarną, która będzie nadal działać pomimo częściowych restrykcji i obietnic ze strony strony polskiej.

– Jeśli nie respektujemy decyzji Sędziego Europejskiego, reguły gry się załamują i nie możemy działać. Dlatego to ostre cięcie, być może kara finansowa – wyjaśniła Jourová obecny krok.

To pieniądze są teraz instrumentem, za pomocą którego Bruksela chce zmusić Polskę do poszanowania wspólnych wartości, w szczególności niezawisłości sądownictwa. Komisja, Parlament Europejski i wiele państw członkowskich od dawna krytykuje reformę sądownictwa w Polsce, która ich zdaniem wzmacnia wpływ polityków rządzących w sądownictwie. Jednak rząd polskiego Narodowo-Konserwatywnego odrzuca protesty jako nieuprawnioną ingerencję i nie chce spełnić większości żądań związkowych.

„Pytanie brzmi, czy sankcje zadziałają, czy należy je zaostrzyć, czy podniosą cenę za ich nieprzestrzeganie. Nie mamy jeszcze precedensu, więc zobaczmy, jak Polska zareaguje na tę nową sytuację” – przyznała Jourová.


Moglibyśmy wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego – mówi Jourová w polskich mediach

Przeczytaj artykuł


Dźwignie UE

Jednocześnie Bruksela ma w swoich rękach inne dźwignie, które są gotowe zwiększyć presję gospodarczą. W nadchodzących tygodniach lub miesiącach europejski blok może być bliżej odpowiedzi na pytanie, czy może skłonić swoich członków do przestrzegania wspólnych zasad.

Pierwszym z nich jest przyjęcie krajowego planu naprawy, który w przypadku Polski trwa znacznie dłużej niż w innych krajach, z wyjątkiem Węgier, które zostały podobnie skrytykowane. Ze względu na wątpliwości co do stanu polskiego sądownictwa, Komisja nie zatwierdziła jeszcze planu inwestycyjnego, który zapewniłby prawie 24 miliardy euro (605 miliardów SEK) pomocy bezpośredniej.

„Polska była wielokrotnie wzywana do utrzymania swojego systemu prawnego. Nie widzimy żadnych kroków ze strony polskiej, więc negocjacje potrwają dłużej” – powiedziała Jourová.

Według niego Komisja może oczekiwać bezwzględnego spełnienia warunków i nie zatwierdzać polskiego planu przez długi czas lub nie zatwierdzać go z dodatkowymi wymaganiami. Zrobił to na przykład z czeskim planem, który zakłada rozwiązanie problemu konfliktu interesów do połowy przyszłego roku.

Drugi cios w polski budżet może nadejść jesienią, kiedy, zdaniem Jourovej, Komisja po raz pierwszy szykuje nowy przepis, uzależniony od zebrania unijnych pieniędzy przy ich skutecznej ochronie, takiej jak niezależność UE. sądownictwo. Posłowie do PE wezwali już Komisję do wprowadzenia nowego ubezpieczenia przed wakacjami, ale Jouri twierdzi, że warunkowość jest o wiele skuteczniejszym narzędziem niż bezowocne postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego na podstawie art. 7 Traktatu UE, które trwało kilka lat.


„Zasady traktatów UE są niekonstytucyjne”. Polski sąd po raz pierwszy skazał Europejski Trybunał Sprawiedliwości

Przeczytaj artykuł


„Musimy mieć bardzo dobrze uargumentowane i uzasadnione dowody na to, że zagrożenie (interesów finansowych UE) naprawdę istnieje” – wyjaśniła Jourová o długich przygotowaniach do uruchomienia nowego mechanizmu.

Konstytucja a prawodawstwo UE

Polski rząd mógłby zabezpieczyć unijne pieniądze poprzez spełnienie żądań Komisji, do czego, zdaniem Jourovej, nie doprowadzą ostatnie wydarzenia. Wręcz przeciwnie, istnieje niebezpieczeństwo, że sytuacja ulegnie pogorszeniu, jeśli polski Trybunał Konstytucyjny uzna, że ​​Konstytucja ma pierwszeństwo przed prawem UE. Sąd kilkakrotnie odraczał wyrok.

„Jeśli jest kamień milowy, to właśnie ta decyzja”.

Polska opozycja obawia się, że stosunki rządu z Brukselą, a zwłaszcza z niektórymi krajami Europy Zachodniej, niepokoją, że Polska może wkrótce zostać wypchnięta z Unii Europejskiej na wzór Wielkiej Brytanii.

„Nie sądzę, że Polska należy do Europy, silna Polska należy do Europy. I myślę, że siła państw członkowskich polega też na tym, że respektują reguły gry i cieszą się pełnym zaufaniem. taka Polska” – dodała Jourová.

CTK

Udostępnij na Facebooku




Podziel się na Twitterze


Udostępnij na LinkedIn


Wydrukować



Kopiuj URL




Skrócony adres





Zamknięte




Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.