34 000 Polaków dokonało nielegalnej aborcji w zeszłym roku

Według organizacji Aborcja bez granic (AWB), która pomaga kobietom uzyskać dostęp do bezpiecznej aborcji, przeszukała ponad 1000 Polek pod kątem aborcji w drugim trymestrze ciąży w zagranicznych klinikach od czasu uchwalenia nowych przepisów w kraju. Według organizacji dziesiątki tysięcy kobiet musiało wówczas uciekać się do nielegalnej aborcji w kraju. Według AWB w sumie jest 34 000 kobiet.

AWB powiedział, że jego dane są prawdopodobnie niepełnym obrazem rzeczywistej liczby Polek, które w zeszłym roku nielegalnie lub za granicą próbowały dokonać aborcji. Organizacje pozarządowe szacują, że w przeszłości, kiedy Polska poważnie ograniczała warunki, w jakich kobiety mogły zabiegać o aborcję, 80 000 do 200 000 kobiet każdego roku uciekało się do nielegalnej aborcji.

14 organizacji praw człowieka pod Human Rights Watch (HRW) powiedział, że kobiety w ciąży w Polsce napotykają skrajne bariery w dostępie do legalnych aborcji.

„Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wyrządza nieobliczalne krzywdy kobietom i dziewczętom – zwłaszcza ubogim, mieszkającym na wsi lub wykluczonym społecznie” – powiedziała Urszula Grycuk z Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (federa).

„Stawką jest zdrowie kobiet w ciąży, ponieważ ich własny rząd odmawia im dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej” – dodała Grycuková. 8100 kobiet skontaktowało się z Federem 11 miesięcy po werdykcie. To trzy razy więcej niż w tym samym okresie w poprzednich latach.

22 października polski Trybunał Konstytucyjny zdecydował o zaostrzeniu i tak już bardzo restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji. Aborcja jest dozwolona tylko w przypadku gwałtu, kazirodztwa lub zagrożenia zdrowia matki.

Następnie sąd orzekł, że aborcja jest niezgodna z konstytucją, nawet w przypadku poważnego uszkodzenia płodu. Do tego czasu około 98% wszystkich legalnych aborcji zostało wykonanych w Polsce z powodu wad rozwojowych płodu. W praktyce oznaczało to prawie całkowity zakaz aborcji w tradycyjnie katolickim kraju. Ustawa weszła w życie w styczniu 2021 r.

Według AWB co najmniej 460 Polek, które w zeszłym roku chciały dokonać aborcji w drugim trymestrze, wyjechało do Anglii, gdzie aborcje można wykonywać do 24 tygodnia ciąży, a w wyjątkowych przypadkach dłużej. Organizacja charytatywna twierdzi, że pomogła również Polkom w podróży do Czech, Belgii, Niemiec i Hiszpanii w celu przeprowadzenia legalnej aborcji.

Spośród kobiet, które szukały usług AWB w ciągu 12 miesięcy po wejściu w życie ustawy, jedna filia pomogła co najmniej 18 000 kobietom. kobiety pomagają kobietomktóry pośredniczy w dostępie do pigułek aborcyjnych.

„Od czasu zmiany prawa coraz więcej kobiet przychodzi do nas z poważnymi uszkodzeniami płodu. Pacjenci mówią nam, że lekarze minimalizują powagę nieprawidłowości i że w niektórych przypadkach lekarze celowo opóźniają diagnozę” – powiedziała serwisowi. Opiekun Mara Clarke, założycielka AWB.

W coroczną rocznicę orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które drastycznie ograniczyło prawo do aborcji w kraju, w piątek wieczorem w Warszawie i innych miastach Polski odbyły się protesty. Protesty uliczne w zeszłym roku były największe w ciągu trzech dekad od upadku komunizmu, ale dzisiejsze były znacznie mniejsze, według AP.

Demonstracje odbyły się w kilku miastach, ale najważniejsza miała miejsce we Francji kontynentalnej, gdzie kilkaset osób przemaszerowało w kierunku siedziby Trybunału Konstytucyjnego. „Nie trzymamy się żalu, nie zapalamy świec. Nie poddajemy się!” – podkreśliła przewodnicząca warszawskiego protestu Marta Lempartová. Zachęcała do zbierania podpisów pod petycją o legalizację poronienie.

W Polsce aborcja była zawsze ściśle regulowana i była zabroniona do 1932 roku, kiedy to zmieniono prawo, zezwalając na legalną aborcję ze względów medycznych lub w przypadku gwałtu lub kazirodztwa. Decyzja z października 2020 r. wywołała ogólnokrajową falę protestów, a tysiące kobiet i dziewcząt w całym kraju wyszło na ulice w ogólnokrajowym strajku w czarnych ubraniach. W Warszawie przeciwko nowej legislacji demonstrowało ok. 100 tys. osób.

Milton Harris

„Ninja z ekstremalnych podróży. Pisarz. Bezkompromisowy praktyk zombie. Fanatyk popkultury. Student”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.